fot. Adam Kuźniar / nim.org.pl
fot. Adam Kuźniar / nim.org.pl
jaszczur.nowomiejski jaszczur.nowomiejski
172
BLOG

Fatalne oznaczenie jastrzębskich dróg

jaszczur.nowomiejski jaszczur.nowomiejski Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Ostatnio coraz trudniej chwalić nasze miasto za cokolwiek. Portal usterkajz.wordpress.com niedawno opublikował zdjęcia jastrzębskich chodników w totalnej rozsypce, które straszą i są niebezpieczne dla pieszych. Drogi zaś są w tragicznym stanie. Występują takie odcinki jezdni, jak ten na przykład na Cieszyńskiej, na których więcej samochodów niszczy się, niż jeździ. Dziury po zimie łatane są niedbale i niesolidnie, co ma dosyć smutne konsekwencje, a robotnicy wykonują tylko syzyfową pracę. Kolejnym problemem, który dotyczy wielu polskich miast, także Jastrzębia-Zdroju, jest brak lub obecność niewidocznych poziomych znaków drogowych.

Chyba czas poruszyć ten problem całkiem poważnie. Przecież nie może być tak, że w mieście, które posiada Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego (WORD), w którym codziennie zdaje egzamin na prawo jazdy kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt osób dziennie, poziome znaki są nieczytelne i niewyraźne. Większa część tych osób przyjeżdża tu z okolicznych miast i wsi, nie znając zabudowy i dróg, a te zaniedbania utrudniają im poruszanie się po Jastrzębiu. Zdarza się, że niewidoczne znaki pionowe są przyczyną niezdania egzaminu na prawo jazdy. Władze miasta powinny zacząć coś z tym robić. Znaki te bowiem są jednymi z podstaw Kodeksu Ruchu Drogowego i mają zapewniać bezpieczne poruszanie się po drogach. Jednak jak kierowcy mają się do nich stosować, gdy ich nie widzą? Niestety zalepione „łatami” czy zamazane fragmenty oznaczeń nie spełniają swoich zastosowań. Szczególnie niewidoczne są one na ulicy Cieszyńskiej, Północnej i Szerokiej. Z każdym dniem coraz bardziej zużyte stają się też znaki w centrum miasta. Natężony ruch sprawia, że namalowane kilkanaście lat temu pasy wyznaczające ruch, krawędzie jezdni i linie warunkowego zatrzymania, zanikają. W obowiązku władz miasta jest dbanie o drogi i ich stan. Zdarza się tak, ze przejścia dla pieszych są niewidoczne, a o ich obecności sygnalizuje jedynie pionowy znak drogowy, a i to nie zawsze. Są miejsca na jezdni, gdzie nie ma pasów dla pieszych, lecz ludzie przechodzą przez ulicę, bo kiedyś tam była „ Zebra”. Jednak o tym wiedzą tylko mieszkańcy danego osiedla czy okolicy. Nie wie o tym osoba przyjezdna, która zaskoczona i z niewiadomych jej przyczyn, musi przepuścić pieszych przez ulicę. Są to sytuacje niebezpieczne, zagrażające bezpieczeństwu mieszkańców miasta. W wielu przypadkach należałoby także „domalować” linie warunkowego zatrzymania przed skrzyżowaniem czy pasy dla ułatwienia poruszania się przechodniom. Widoczność tych znaków, na pewno pozytywnie wpłynęłaby na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Dodatkową sprawą jest niedostosowanie znaków do sytuacji na drodze. Na ulicy Zielonej przejście dla pieszych ustawione jest niebezpiecznie blisko skrzyżowania, a w dodatku jest ono całkowicie niewidoczne. W dzielnicy Bzie brakuje pasów przy większości przystanków. Czy wysiadający z autobusu mają iść cały czas tą stroną jezdni, po której wysiedli? Zabawna sytuacja, ale tak należałoby robić, by być bezpiecznym. Niestety same peryferia miasta są mocno zaniedbane, a przecież mieszka tam tyle dzieci i młodzieży, które muszą bardzo uważać na jezdni, gdyż brakuje podstawowych oznaczeń. Zepsute latarnie, które gasną podczas przejazdu samochodu, brak chodników i solidnego pobocza.

Uważam, że władze miasta powinny w końcu wyznaczyć fundusz na poprawę stanu dróg i wykorzystać go należycie. Co z tego, że od dawna obiecywane są remonty niektórych ulic, kiedy te i tak są ciągle opóźniane lub, co gorsza, nie podejmowane. Zapewne dojdzie ponownie do sytuacji, w której kierowcy będą musieli stać w długich korkach i korzystać z ciągłych objazdów, bo wszystkie remonty rozpoczną się na raz, paraliżując ruch w połowie miasta. Na jastrzębskich drogach brakuje systematyczności w ich renowacji. Jestem przekonana, że gdyby prace nad usprawnianiem ruchu trwały na bieżąco, nie odchodziłoby do takich sytuacji jak dziś. Jastrzębskie drogi są niestety niebezpieczne, a władze ciągle przymykają oczy na niedoskonałości. Biała farba i pędzel to przyjaciele dróg, a obojętność władz, to najgorszy wróg!!!

Agata Krypczyk
Tekst pierwotnie ukazał się na stronie nim.org.pl.


 

Sławomir Żmudziński - radca prawny, kandydat na prezydenta miasta Jastrzębie-Zdrój z ramienia Porozumienia NPW - Nowa Prawica,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości