W artykule „Sławik likwiduje radę miasta” poruszony został przez mnie temat działalności Młodzieżowej Rady Miasta. Albo raczej tego, że MRM nie działa, a przewodniczący Sławik zapomniał zwołać kolejnych wyborów. Sprawa wywołała reakcję radnego Sławika, który w wywiadzie na łamach Portalu „Jasnet” winą za ten stan obarcza … młodzież, której miał być nauczycielem i opiekunem. Teraz z kolei głos zabrali działacze byłej już MRM. Poniżej pozwolę sobie zamieścić artykuł autorstwa jednego z członków tej rady opublikowany pierwotnie na stronie internetowej stowarzyszenia Niezależna Inicjatywa Mieszkańców.
My winni... ?
Publikacja wywiadu z Panem Tadeuszem Sławikiem dotycząca Młodzieżowej Rady Miasta wzbudziła wiele kontrowersji wśród młodych czytelników portalu „Jasnet”. Z wypowiedzi Radnego wnioskujemy, że za rozpad i nieprawidłowe działanie MRM wcale nie jest odpowiedzialny sam opiekun prawny, a młodzież. Do tego należy dołożyć całkowity brak argumentów ze strony Pana Radnego Sławika. Żenujące i oburzające!!!
A teraz trochę faktów ze strony młodych, do których załączę kilka cytatów z wywiadu.„Zawsze byłem gotowy służyć radą, pomocą.” – A ja pytam kiedy?! Zainteresowanie Pana Radnego zazwyczaj było żadne, po prostu zerowe, więc nic dziwnego, że o wyborach też zapomniał. Pewnie gdyby nie interwencja NIM-u, wybory długo jeszcze nie zostałyby zwołane. Bo kto by pamiętał? Chyba jedynie tylko My, młodzi radni.
„To mój osobisty błąd, wynikający z przeoczenia.” Wniosek zatem jest jednoznaczny. Przeoczył Pan też chyba czas, w którym był Pan opiekunem MRM. Młodzieżówka nie działała, więc łatwo było zapomnieć . Dalej opiekun nie pojawiał się na sesjach, niejednokrotnie nie było możliwości kontaktu z nim. A gdzie tu mowa o wysłuchaniu młodych radnych? Miał nas czegoś nauczyć? Czy chodziło o niekompetencję? Nie tego chcemy!!! Jedyne co młodzi wynieśli z tej nieudanej kadencji, to fakt, że Radnych Miasta nie interesuje głos młodzieży.
„Mogłem się przekonać, że młodzież ma swoje widzenie miasta, niezależne poglądy.”Tak,tu Pan Sławik ma rację. Mamy swoje punkty widzenia, których jednak nie mieliśmy okazji zrealizować. Nie można nam też zarzucić braku organizowanych akcji. Dajmy tu na przykład zorganizowany z pomocą Zespołu Szkół nr 6, w czerwcu2013, „Dzień Młodego Artysty”, na który Pan Sławik, mimo zaproszenia, nawet nie przyszedł. Później w grudniu 2012 roku głośna akcja na rzecz Szpitala Rehabilitacyjnego w Jastrzębiu. To tylko dwie najważniejsze inicjatywy, a było ich znacznie więcej, podczas tej krótkiej kadencji. Ponadto liczne mecze i pomoc w organizacji konkursów dla dzieci i młodzieży. W działaniach oprócz braku wsparcia opiekuna, brakowało także pieniędzy. Pomysłów na rozrywki i rozwijanie młodych były setki, ale wciąż pojawiały się problemy. Tu finanse, tu ograniczenia prawne…, a co najgorsze, do większości spraw przyszło nam dochodzić metodą prób i błędów, np. za pośrednictwem miłych Pań z wydziału edukacji, które interesowały się nami bardziej niż szanowny opiekun.
Pan Sławik twierdzi, że był dobrym opiekunem, a my całkowicie się z tym nie zgadzamy! Wystarczy zapytać młodych Radnych jak wygląda Pan Sławik, to ci nawet nie wiedzą, a dlaczego? Bo opiekunem był tylko teoretycznie na papierze, w praktyce nie istniał. Mimo chęci poznania, nie poznali go. Kolejny argument to całkowity brak zainteresowania dokumentami MRM, mowa tu o fakturach i protokołach. Prowadzone były nieraz źle, a dlaczego? Bo nikt nie pokazał nam jak mamy je sporządzać.
Jak widać MRM jest mało ważna w naszym mieście, więc jeśli kolejna kadencja ma wyglądać tak samo jak poprzednia, to może lepiej byłoby całkowicie ją zlikwidować. Na jedno wyjdzie, młodzi i tak zawsze będą spychani na margines. Jedynym ratunkiem dla przyszłości MRM jest zmiana opiekuna, bo ten do niczego się nie nadaje. Musi być to ktoś twórczy i odpowiedzialny przede wszystkim, lubiący pracę z młodzieżą, czyli całkowite zaprzeczenie pana Sławika.
Nie chcemy, aby ten artykuł został odebrany jako oczernianie i anty kampania dla Pana Tadeusza Sławika, jest to tylko przedstawienie faktów ze strony Młodzieżowej Rady Miasta, których Szanowny Pan Radny nie raczył przedstawić w wywiadzie. Czy tak ciężko się przyznać, że zaniedbało się pewne sprawy?
W imieniu członów X Kadencji Młodzieżowej Rady Miasta Jastrzębie –Zdrój
- Agata Krypczyk
Odnośnie pytania postawionego w ostatnim zdaniu. Seneka powiedział "Błądzić jest rzeczą ludzką". Rzeczą wielką jest natomiast umiejętność przyznania się do błędu i naprawienia błędu. Wychodzi na to, że Pan Sławik należy do ludzi małych i nie chodzi tutaj bynajmniej o wzrost. Natomiast obarczenie kogoś, a zwłaszcza ludzi młodych, niedoświadczonych, dla których Pan Sławik miał być nauczycielem, winą za skutki swoich zaniedbań świadczy po prostu o braku elementarnej poczciwości.
Sławomir Żmudziński


Komentarze
Pokaż komentarze