Skoro w nocy powstała koalicja medialna PO – LPR, proponuję Panu Premierowi rozszerzenie tej koalicji o Samoobronę, będzie jeszcze bardziej egzotycznie. Kilka dni temu w porannej rozmowie z Janiną Paradowską Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski na pytanie o ewentualne poparcie weta w sprawie ustawy medialnej przez SLD odpowiedział, że będzie to test dla lewicy, czy chce zachować na stanowisku Prezesa Zarządu TVP S.A. Piotra Farfała. Odpowiedź była cokolwiek nieprzyzwoita w ustach przedstawiciela partii, która złamała zawarte porozumienie z lewicą w sprawie finansowania mediów publicznych. No cóż nie wymagam od polityków przyzwoitości. Jednak od przedstawicieli partii kierującej się zasadami (co prawda nie sprecyzowanymi) można wymagać trochę więcej od zwykłego świata politycznego. Jedną z zasad jest – przynajmniej według mnie – nie podejmowanie rozmów z przedstawicielami skrajnej, antyeuropejskiej prawicy. Prawica taka, która działa o grozo w całej Europie nie powinna być partnerem dla przyzwoitych ludzi. Tak rozumiałem wypowiedzi przedstawicieli partii rządzącej. Cytowanie określenia z „Gazety Wyborczej” o byłym neofaszyście, stanowiło stały element wypowiedzi przedstawicieli PO. Jako osoba zajmująca się trochę politologią, miałem co prawda wrażenie – podpierane wypowiedziami politologów, dziennikarzy i polityków – że Piotr Farfał jest wygodny PO, gdyż odbiera elektorat PiS-owi, jednak po zapewnieniu, że pan Siemoniak nie wie kim jest Roman Giertych oraz, że Roman Giertych nie słyszał nazwiska Siemoniak, poczułem się uspokojony. Przecież partia z zasadami nie będzie okłamywała obywateli. Dwa dni temu dowiedziałem się o możliwości zmian w Telewizji Publicznej, przez uzupełnienie składu Rady Nadzorczej i – w konsekwencji – zawieszeniu / odwołaniu prezesa Farfała. Myślę, że w TVP S.A. wielu pracowników mediów publicznych czekało na tę zmianę. Ranek musiał być tam pełen nadziei. Tymczasem dziś rano Minister Skarbu Państwa zakończył trwające Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy i w ten sposób starał się uniemożliwić jego odwołanie. Nie mam wątpliwości, że nie było żadnego porozumienia między PO i LPR, od po prostu minister Grad na chwilę został członkiem KRRiT – tak twierdzi p. Iwona Śledzińska – Katarasińska, która wczoraj o zaistniałą sytuację oskarżyła właśnie Krajową Radę (tej wypowiedzi pani poseł nie będę komentował, bo to już to całkowicie w oparach absurdu). Poranne gazety donoszą o porozumieniu PO i LPR, w wyniku którego Piotr Farfał ma pozostać na stanowisku Prezesa TVP do wyborów prezydenckich. Co ciekawe nikt z wypowiadających się osób kojarzonych z PO (nie mówię o politykach PO, tu wypowiedzi są na poziomie pani Iwony Śledzińskiej – Katarasińskiej) również nie krytykują partii za to co zrobiły, ale za to, że zrobiły to źle – casus prof. Tadeusz Kowalski, który nie wie jak PO mogła dopuścić do powrotu PiS-u do Telewizji Polskiej (Szanowny Panie Profesorze, jeszcze nie dopuściła, walczy jak może). PO, partia estetów nie widzi nic obrzydliwego w podjętych w czwartek rano działaniach. Są jednak pewne pozytywy wydarzeń z 3 lipca 2009 roku. Ciekawy jestem jak zareaguje elektorat Platformy na ten sojusz. Mam nadzieję, że tzw. zwykli ludzie, którzy ufali PO, ocenią to w momencie wyborów. Trzeba też przyznać, że działania podjęte w obronie Piotra Farfała, zgrała się w momencie z powstaniem ugrupowania Pawła Piskorskiego oraz kryzysem gospodarczym. Te trzy czynniki mogą spowodować spadek notowań PO i przepływ elektoratu do nowego ugrupowania oraz w stronę lewicy (przypomnę, że część elektoratu lewicy zagłosowała na PO po apelu Donalda Tuska w trakcie debaty z Aleksandrem Kwaśniewskim i był to efekt strachu przed PiS-em). Prawdopodobnie również ustawa medialna wyląduje na należnym jej miejscu, czyli w koszu, gdyż SLD posłucha apelu Aleksandra Kwaśniewskiego (jeszcze sprzed 3 lipca) o poparcie weta Prezydenta. Władze PO będą musiały coś zrobić, najlepiej poszerzyć platformę o nowe grupy elektoratu. O skrajną prawicę już poszerzono, proponuję dodać do tego Samoobronę, powstanie wówczas Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska, a bardziej egzotycznie niż w dniu 3 lipca już nie będzie.
PS Wczoraj Pan Premier na spotkaniu w Bytowie powiedziałNie wiem, na czym miałaby polegać wygoda życia z panem Farfałem i jego kolegami(cyt. za Onet.pl)Jeżeli Pan nie wie na czym polega ta wygoda, to po co tak Pański minister broni pana Farfała?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)