Dzisiaj zaczyna się w naszym kraju EURO 2012. Największa sportowa impreza w historii naszego kraju, której jesteśmy współgospodarzem. Rozpoczyna się miesiąc, w którym Polacy mogą zaprezentować europejczykom naszą słynną, polską gościnność, poczuć się prawdziwymi gospodarzami, poczuć dumę z tego, że jest się Polakiem i że na polskiej ziemii, 23 lata po upadku komuny, możemy przyjąć kibiców z każego kraju Europy i nie mamy się czego wstydzić....
Jednocześnie rozpoczyna się bardzo smutny, pełen goryczy miesiąc dla "prawdziwych" Polaków, tej grupy, która to rzekomo nie dała się zmanipulować zagranicznym mediom, wpływom zagranicznych służb i która stanowi sól tej ziemii...
Ta część, "prawdziwi" Polacy nie czują dumy. Oni czują tylko i wyłącznie wstyd. Dla tej części naszego społeczeństwa miesiąc czerwiec 2012 r. jest najgorszym okresem w ich życiu. Okresem upokorzenia ich kraju przed narodami całej Europy. "Prawdziwy" Polak czuje się w obowiązku aby wytykać każdy błąd organizatorów, złożeczyć na hordy pijanych i wydzierających się młodych ludzi, najazd kibicowskiej "hołoty", która przyjeżdzając z obcych krajów, będzie się panoszyć jakby była u siebie.
"Prawdziwy" Polak nie cieszy się z pięknych stadionów, których zazdroszczą nam kibice z innych krajów, wyremontowanych, odnowionych dworców, zbudowanych dróg ekspresowych i autostrad, zmodernizowanych i nowostworzonych linii kolejowych, hoteli o europejskim standardzie, zrewitalizowanych i ciągle piękniejących polskich miast.... "Prawdziwy" Polak widzi tylko zmarnowane pieniądze, które zawsze można było przeznaczyć na jakiś inny, zbożny cel, widzi patologiczne sytuacje, które obecność tak dużej ilości środków finansowych mogą generować. "Prawdziwy" Polak narzeka, że kolor nie ten, że oddane z opóźnieniem, że nie tu, że nie w tą stronę...
"Prawdziwy" Polak nie widzi rosnącej pozycji Polski na świecie i w opinii europejskich władców i europejskich mediów. Nie widzi coraz częściej powtarzających się opinii o tym, że sposób w jaki radzimy sobie z kryzysem to niewątpliwy sukces takiego kraju jak Polska, postkomunistycznego, z olbrzymimi problemami nastałymi po prawie 50 latach komunizmu, że możemy być stawiani jako wzór innym krajom regionu jak i spoza niego. Że w opinii wielu ekspertów, inwestycje związane z EURO 2012, zwłaszcza te infrastrukturalne, nie tylko przyczyniły się do zachowania dodatniego wzrostu PKB w ostatnich latach ale również będą procentować w latach kolejnych. Dla "prawdziwego" Polaka EURO 2012 to największy przękręt w historii Polski, olbrzymi "skok na kasę", okazja by napchać sobie kieszenie pieniędzmi "prawdziwych" Polaków, którzy uczciwie płacą podatki (choć "prawdziwy" Polak płacić ich nie powinien bo przecież PeOwski rząd je kradnie), a opinie międzynarodowych mediów i ekonomistów to tylko dowód na to, że zdradziecki rząd na kolanach płaszczy się przed nimi i kieruje tylko ich oczekiwaniami. Wszelkie statystyki to kłamliwe manipulacje a media służą tylko temu by ludność okłamywać, gdzie prawdę można usłyszeć tylko w "prawdziwie" wolnych mediach drugiego obiegu...
"Prawdziwy" Polak brzydzi się udawanym patriotyzmem, który wyrażany jest flagami na samochodach, w oknach i na koszulkach czy kapeluszach, brzydzi się uśmięchniętymi, pomalowanymi w biało-czerwone barwy buziami dzieci i młodzieży, którzy swą radością firmują organizowane w polskich miastach mistrzostwa. Brzydzi się dumą, z jaką Polacy chodzą po wyremonowanych, udekorowanych w barwy EURO 2012 deptakami, rynkami czy strefami kibica. "Prawdziwy" Polak widzi obłudę i fałsz, szkalowanie narodowych barw i symboli a za prawdziwy przejaw patriotyzmu uznaje głoszenie prawd, że Polska jest zniewolona, wolność obywatelska jest zagrożona a obywatelskim obowiązkiem jest protestować przeciwko rządowi i obrona krzyża przed tymi, którzy wypowiedzieli wojnę polskiemu katolicyzmowi.
"Prawdziwy" Polak w końcu nie kibicuje reprezentacji Polski w piłkę nożną. "Prawdziwy" Polak życzy Polskiej reprezentacji, by poniosła trzy, najlepiej wysokie przegrane, w końcu to "farbowane lisy", reprezentacja PZPN i kibicuje jej sam Tusk, co ostatecznie znaczy ją jako zdradziecką. Wszystko czego Tusk się tknie jest złe, więc ta reprezentacja również na doping nie zasługuje. Tym bardziej, że jedyny reprezentant polityczny "prawdziwych" Polaków, kibicować będzie w domu przed TV tak jak to robią "prawdziwi" Polacy.
"Prawdziwy" Polak jest zdania, że mistrzostwa to igrzyska zorganizowane przez rząd w celu ukrycia tragicznego stanu państwa a ich sukces przekłuje się na sukces rządu i przez rząd zostanie skonsumowany. Życzy więc organizatorom wybryków kiboli, awarii prądu, światła, blokad dróg i wejść na stadiony. "Prawdziwy" Polak oczekuje katastrofy, zamachu terrorystycznego i najlepiej kompromitacji służb, które nad bezpieczeństwem imprezy czuwają. Najlepiej jeśli cała Europa zobaczy wielotysięczne manifestacje, które pokaża, że kraj jest w rozsypce, niech staną lotniska, rozbijają się samoloty, zderzają pociągi a korki na wyrobach autostradopodobnych niech się ciągną przez cały kraj. Kibice, którzy zdecydują się do Polski przyjechać mają wracać zniesmaczeni do tego stopnia, że nigdy więcej tu nie powrócą.
Smutne jest to, że obraz pokazany powyżej to nie jest to obraz zmyślony...
Bądźmy dumni z naszego kraju bo jest z czego... Osiągnęliśmy sukces a z sukcesów, nawet tych najmniejszych, należy się cieszyć. Pokażmy europejczykom, że cudzysłów przy słowie "prawdziwy" jest uzasadniony...
Pokażmy Europie Prawdziwych Polaków... Uśmiechniętych i dumnych z tego, że możemy ich u nas gościć!!



Komentarze
Pokaż komentarze (42)