Poczynając od marszu „Obudź się Polsko”, poprzez wizyty Jarosława Kaczyńskiego w wielu miastach Polski, Marsz Wolności i Solidarności w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, głoszone tam wzniosłe hasła, pełne troski o kraj i obywateli naszego kraju zaczęły do mnie coraz bardziej docierać. Ja leming, zacząłem się zastanawiać. Zastanawiać się nad prawdziwością tychże haseł, nad ich aktualnością, celnością. Spojrzałem na serwowany przez mainstream’owe media obraz rzeczywistości, porównałem go z tym, jaki oferuje mi drugi obieg, w którym jak sami mówią dowiedziałem się prawdy we wszechogarniającym mnie świecie kłamstwa i ułudy i zrozumiałem jak wiele prawdy zawierają słowa Prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Niemal każde hasło, które można podczas tych niezwykle ważnych wydarzeń usłyszeć odpowiada otaczającej mnie rzeczywistości.
Prawdą jest, że polska niepodległość jest na różne sposoby kwestionowana a symbole polskiego zwycięstwa są zawłaszczane. Niejednokrotnie słyszymy bowiem, że kraj nasz tak naprawdę w 89 r. niepodległości nie odzyskał, że wielkie zwycięstwo „Solidarności” było tylko „przedstawieniem”, „inscenizacją” czy niecnym oszustwem, za którym po obu stronach porozumienia stała tak naprawdę komunistyczna bezpieka. Niejednokrotnie słyszymy, że historyczne postacie polskiej transformacji ustrojowej, wielkie nazwiska znane na całym świecie ze swej niezłomnej postawy wobec komunistycznej władzy są dziś nazywane zdrajcami a ich udział w tym zwycięstwie jest podważany tylko dlatego, że myślą inaczej niż Ci, którzy to głoszą. Niejednokrotnie słyszałem też z ust pewnego polityka, że żyjemy w kondominium niemiecko - rosyjskim, pod butem Putina, będąc zakładnikiem Merkel. Jakże inaczej to nazwać jak nie kwestionowanie niepodległości.
Prawdą jest, że żyjemy w kraju, w którym politycy są zakłamani, historia kreowana pod siebie, demokracja jest zagrożona, a media stają się organami partyjnej propagandy. Wielokrotnie możemy przecież usłyszeć o nowych wielkich postaciach historycznych, nowych nikomu dotąd nie znanych zasługach, wyolbrzymianiu roli niektórych osób w wydarzeniach, w których udział brały albo znikomy albo nie specjalnie znaczący. Wielokrotnie możemy usłyszeć, że demokratyczne wybory zostały sfałszowane, przeciwnicy polityczny wygrali przez nieporozumienie, a demokracja powinna być tak rozumiana że należy wybierać tylko jedną słuszną i prawdziwie polską partię. Wybór innej partii niż ta jedna konkretna jest zdradą ideałów, zaprzeczeniem własnej tożsamości, bycie ofiarą manipulacji. Bardzo celnie powiedział Adam Michnik w odpowiedzi na słowa Jarosława Kaczyńskiego, że opozycja w latach 80 wywalczyła sobie prawdo do wyboru KOGO TYLKO ZECHCE. Na tym właśnie polega demokracja. Media również w tych czasach stają się organami partyjnymi. Jest nawet partia, która jest już współwłaścicielem kilku gazet ogólnopolskich, dzienników i tygodników a teraz zbiera także na prawdziwie partyjną telewizję. Nie byłoby to problemem gdyby w mediach tych zachowany był pluralizm poglądów, zapraszani byli goście z każdej strony sceny politycznej. Tak jednak nie jest. Partyjne organy prasowe pokazują tylko jedną słuszną linię myślenia, zapraszani są tylko politycy jednej (czasem dwóch) partii, jakiekolwiek pochwały świata wobec naszego kraju są natychmiast kwestionowane, negowane, wyszydzane.
Prawdą jest również że społeczeństwo jest niszczone, dzielone, odmawia się polskości niektórym grupom społeczeństwa, nierzadko też szczuje się poszczególne grupy przeciwko sobie. Nie przypadkowo członkowie i sympatycy jednej partii nawołują do agresji względem gejów, wykształciuchów, chcą obalać władzę siłą, wystrzelać dziennikarzy myślących inaczej, głosować nad zastrzeleniem premiera. Wszechobecny na portalach blogerskich rynsztok, pełen nienawiści do rządzącej partii kreuje atmosferę nienawiści i konfrontacji, co prowadzi do uaktywniania się szaleńców chcących podkładać bomby pod Sejm czy Pałac Prezydencki.
Takich haseł, z którymi po analizie muszę się zgodzić jest więcej. To materiał na więcej niż jedną notkę. Wiele z zarzutów, które usłyszałem od Jarosława Kaczyńskiego jest jak najbardziej prawdziwych i się z nimi zgadzam.
Gratuluję panie Prezesie. Obudziłem się. Nigdy przez myśl mi nie przejdzie by kiedykolwiek oddać głos na tak szkodliwą dla naszego kraju partię i każdego, kogo będę miał okazję, będę namawiał, by tego nie robił. Taka osobista misja. Za bardzo mi na tym kraju zależy, by pozwolić na to, by rządził nim taki szkodnik. Dziękuje.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)