Pan jest moim pasterzem,
Pan jest natchnieniem moim,
Wzorem Polaka, katolika i patrioty mnie widzi,
Pochwala burdy na ulicach, stadionach, marszach,
Gnoić każe garbate nosy, ruskich, murzynów i cyganów,
Wychwalać nazistów i faszystów za walkę z tolerancją i otwartością nakazuje,
J***bać każe PZPN, Tuska, lemingi, Policję i wszelką władzę,
Bronić neonazistów, bandytów, handlarzy narkotyków,
O zamachu smoleńskim głosić, telewizji TRWAM bronić przed łupieżcą,
Głosować tylko na ONR lub na Zbawcę Jarosława,
Dziennikarzy mainstreamu kopać w plecy, wozy transmisyjne podpalać,
Chodzić na pielgrzymki na Jasną Górą usłyszeć, że jest się wzorem katolickiej postawy,
Ofiarą brutalnego reżimu, nękanym za patriotyczną postawę,
Amen
Kościół katolicki w Polsce w ostatnich latach pod taką modlitwą by się podpisał.
Kościół katolicki, w którym Jarosław Kaczyński jest Zbawicielem, Staruch męczennikiem a prymasem Tadeusz Rydzyk.
Pora z tej drogi zawrócić. Nie tędy droga.
Powoli zaczynam sobie uświadamiać, że w 1978 r. w Watykanie wyświadczono wielką przysługę właśnie Polakom wybierając Karola Wojtyłę na pasterza. Po jego śmierci coraz bardziej widoczne jest jak bardzo takiego pasterza nasz naród potrzebuje.



Komentarze
Pokaż komentarze (16)