Trwa debata światowej sławy ekspertów w sprawie katastrofy smoleńskiej.
Są Binienda, Nowaczyk, Szuladziński, Berczyński.
Eksperci NASA, Boeinga i innych renomowanych instytutów.
Teorie sensacyjne, symulacje wstrząsające, szczegółowe opracowania na tematy wytrzymałości materiałów, konstrukcji samolotów, amerykańskich procedur.
Tylko w tej całej zapalczywości zapomniano odnieść się do faktu samej katastrofy i jej bezpośrednich przyczyn.
To trochę scena jak z kultowego serialu "Friends" gdy kandydaci na stażystów przedstawiali swój pomysł na reklamę nowatorskich butów połączonych z rolkami. Jeden z kandydatów przedstawił piękną wizję reklamy pełnej seksownych, roznegliżowanych modelek, lejącego się alkoholu, fruwającej mamony i fantastycznej zabawy. Problemem było tylko to, że zapomniał w tej reklamie wspomnieć o butach...
Co z tego. Niech nikt tego show nie przerywa.



Komentarze
Pokaż komentarze (37)