Sejm Palikotowi nie pomógł. Za odwołaniem Wandy Nowickiej zagłosował de facto tylko (niecały) klub Ruchu Palikota, pozostałe partie były albo przeciw albo się wstrzymały.
Wczoraj Palikot zapowiadał, że tym różni się Ruch Palikota od innych partii, że Wanda Nowicka nie zostanie usunięta z klubu. Dziś jednak zdanie zmienił. Wanda Nowicka z klubu zostanie usunięta.
Okazuje się, że prawdziwa twarz Janusza Palikota w rzeczywistości jest inna niż ta, którą stara się na codzień ubierać.
Wczoraj poseł Ruchu Palikota Armand Ryfiński zapytany w programie w TVN24: "Nowicka czy Grodzka" nie był w stanie odpowiedzieć bez mącenia. Zwłaszcza, że chwilę wcześniej przyznał, że uważa Nowicką za bardzo dobrą marszałkinię. Dzisiaj jednak zagłosował tak jak kazał mu to zrobić Janusz Palikot. Ten sam, który notorocznie zarzuca pozostałym partiom łamanie sumień i zmuszanie do głosowania tak jak chce góra. Ileż to razy słyszeliśmy, że Tusk czy Kaczyński zmusza do konkretnego głosowania posłów klubu parlamentarnego, nawet wbrew własnemu sumieniu.
Dzisiaj okazuje się, że Palikot nie tylko zmusił swój klub do zagłosowania wbrew swojej koleżance klubowej ale teraz także wyrzuca ją z klubu, za to, że miała czelność się sprzeciwić. Takie zjawiska w PO i PIS Palikot bardzo intensywnie krytykował. Dziś ubrał dokładnie taką twarz. Wodza. Nieznoszącego sprzeciwu.
Wbrew Palikotowi zagłosowali także poseł Biedroń i posłanka Grodzka. Zbyt rozpoznawalni są i zbyt potrzebni by ich wyrzucić. Oboje pracują na poparcie dla RP posród ruchów gender i homo. Jednak to oznacza podwójne standardy. Inaczej mówiąc Palikot wchodzi między wrony i zaczyna krakać dokładnie tak jak one.
Czy to koniec Ruchu Palikota? Czy wyborcy właśnie mieli okazję zobaczyć, że Palikot niczym się nie różni od tych co w Sejmie byli od lat?
Myślę, że korozja będzie postępować.
EDIT. Chyba się ktoś w klubie połapał jak ta akcja może wyglądać i póki co Nowicka zostaje w klubie. Ciekawe na jak długo...



Komentarze
Pokaż komentarze (21)