Zima przyszła, śnieg sypie, czas zatem na małą rozgrzewkę w rytmie samby i bossy. Muzyka w sam raz na listopadowe depresje i zziębnięte nosy.
W naszej szafie grającej niemal wszystko z klasyki: Jao i Astrud Gilberto, Antonio Carlos Jobim, Stan Getz, ale też nieco nowsze nagrania Bebel Gilberto, no i trochę remixów a la Minus 8, Nocola Conte i Thievery Corporation. Na dowód, że bossa nie zna granic w szafie znalazło się też miejsce dla przedstawicielki kraju kwitnącej wiśni - Lisy Ono, o której pisalem już wcześniej tutaj
Niestety mimo najszczerszych chęci nie udało mi się znaleźć w zasobach last.fm polskich twórców w repertuarze okołobrazylijskim. Pozostaje nam zatem domowy odtwarzacz i płyty np. A.M.Jopek czy Grażyny Auguścik.
Zachęcam do włączenia głośników i zaparzenia sobie herbatki z rumem. Efekt 'synergy' murowany.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)