Eurowizja 2025. "New Day Will Rise" wywołuje polityczną burzę
Kandydatura Izraela wywołała wyjątkowo silne emocje wśród widzów Eurowizji. Powodem były nie tylko działania wojenne prowadzone przez rząd Binjamina Netanjahu, ale również sama piosenka „New Day Will Rise” w wykonaniu Juwal Rafael, interpretowana przez wielu jako odniesienie do konfliktu w Strefie Gazy. Mimo krytyki i protestów, reprezentantka Izraela zajęła 2. miejsce, głównie dzięki punktom przyznanym w głosowaniu widzów.
Część odbiorców poddaje jednak w wątpliwość wiarygodność wyników. Apel o ujawnienie szczegółów głosowania wystosowały m.in. publiczne nadawcy z Irlandii (RTE), Hiszpanii (RTVE) oraz Flandrii (VRT). Domagają się oni większej przejrzystości ze strony EBU i wyjaśnień dotyczących metodologii teległosowania.
Premier Hiszpanii o Izraelu: Nie możemy stosować podwójnych standardów
Do chóru krytyków dołączył premier Hiszpanii Pedro Sanchez. W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę na podwójne standardy stosowane przez EBU. Przypomniał, że Rosja oraz Białoruś zostały wykluczone z Eurowizji w związku z inwazją na Ukrainę, natomiast Izrael – mimo prowadzenia działań zbrojnych w Strefie Gazy – wciąż może uczestniczyć w wydarzeniu.
– Nikt nie był zaskoczony, gdy trzy lata temu Rosja została wykluczona z Eurowizji po rozpoczęciu inwazji. Dlatego Izrael również nie powinien brać udziału. Zaangażowanie Hiszpanii w obronę praw człowieka musi być konsekwentne – powiedział Sanchez na konferencji prasowej.
na zdjęciu: Izraelska reprezentantka Yuval Raphael bierze udział w paradzie flag podczas finału 69. Konkursu Piosenki Eurowizji w Bazylei, Szwajcaria, 17 maja 2025 roku. EPA/GEORGIOS KEFALAS
Salonik






Komentarze
Pokaż komentarze (31)