Przed chwilą pan Wilczek, minister w rządzie Rakowskiego oświadczył na konferencji okazanej w tefałen, że nie będzie głosować na Kaczyńskiego, gdyż PiS zaszkodził jego ustawom najbardziej. Z pokorą jako pisowiec w pierś się bić zacząłem, gdy minister Wilczek wyjaśnił, że nie stało się to poprzez zmiany ustaw, ale przez atmosferę jaką PiS stwarzał.
Z rozczarowniem zrozumiałem, że to kolejne dorabianie gęby, a nic merytorycznego.
Nawet małe dzieci, gdy straszy się je babą Jagą, bać się jej przestają, gdy wywołana nie chce się zmaterializować. A jeszcze dodatkowo, gdy pojawi się zdanie przeciwne (patrz dzisiejsze zarzucenie kłamstwa Bronkowi przez Dorna), zaczynają w kącie szemrać coś o tym, że św. Mikołaj to lipa i podobne niepoprawności pediatryczne.
Panowie z PO weźcie się do roboty na serio, postraszcie z klasą.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)