Nie wygrał mój kandydat, mój to znaczy wybrany nie przeciw komuś, ale dlatego, że mi odpowiadał. Trudno, Polska może się nie zawali, a demokratyczny wybór szanuję.
Ale ta kampania opluwania zaraz po ogłoszeniu wyników rozpoczęta przez Niesiołowskiego, Palikota, przez Szklo kontaktowe po prostu zatyka.
Nazwany zostałem (in gremio) idiotą, niewykształconym wieśniakiem z zapadłej wiochy, awanturnikiem, biedakiem peregrynującym jedynie do najblizszej mleczarni itp.
Mogę jedynie życzyć tym najmądrzejszym kultury, bo mądrość już mają. A żeby ta madrość była ich, to za Piłsudskim życzę im by patrzyli własnymi oczyma i myśleli własnym mózgiem.
A ze wsi faktycznie pochodzę.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)