Lejzorek Rojtszwańc, bohater powieści Ili Erenburga mawiał „Zwalniają, znaczy – niedługo będą zatrudniać”. Wielka wiara w dialektyczny porządek świata emanuje z tej wypowiedzi. Ja też głoszę podobne tezy i będę kurczowo się ich trzymał, by wraz z nadziejami nie zatonąć.
Wygrała partia Popierająca Oligarchów - zabolało zaniżanie standardów demokracji i cudów, ale świadomość Polaków zostanie przeorana i zyska nową jakość.
Media w ocenie wielu kłamią, znaczy - ludzie zaczynają patrzeć własnymi oczami i myśleć własnym mózgiem.
Pluralizm w TV znika – ale powielacze nie są potrzebne, jest internet.
Tusk boleśnie rozczarowuje swych wyborców, znaczy - wyborcy głębiej zastanowią się nad nowym wyborem.
Prezydent ględzi bez sensu, znaczy - zacznie się doceniać mówiących mądrze.
Tracimy wiarę w kompetencje władzy – zaczniemy wierzyć w siebie jako naród. Nawet Balcerowicz uznał, że przyszła pora, by nie traktować Polaków jak barany.
Pojawiła się obawa utraty suwerenności, znaczy - patriotyzm będzie coś znaczył.
OFE rozbierane, kolej dobijana, obwodnice odplanowane – poza utrzymaniem i powiększaniem sfery władzy, władza będzie musiała coś robić dla ludzi.
Nałęcz, Śpiewak, Bartoszewski i inni szokują arogancją wypowiedzi – zdobywamy cenne informacje na temat tzw. autorytetów.
Agent PRL i KGB u władzy zdekonspirowany – o jednego mniej.
Prezydent RP przyjacielem szpiega – wyjątek od prezentowanej zasady.
Raport MAK niewiele wyjaśnia – nasze poglądy na temat Rosji nie wymagają weryfikacji.
Węgry idą własną drogą, znaczy - Polska też może.
10. 04.2010 poruszył nasze emocje – rewolucja najpierw zaczyna się w sercu.
………………………………………………………………………………………………………………..
Wybory będą w maju – maj to miesiąc, w którym budzą się nadzieje.
Dlaczego w maju ?– napiszę w następnej notceJ


Komentarze
Pokaż komentarze