Jacek Derewienko Jacek Derewienko
752
BLOG

Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka

Jacek Derewienko Jacek Derewienko Polityka Obserwuj notkę 9

Dzisiejsze wyniki sondaży pokazują, że rośnie poparcie dla PO. Pomijam wiarygodność procentową, ale tendencja chyba jest zgodna z rzeczywistością. Dlaczego społeczeństwo nie wystawia rachunku rządowi, dla którego odwołania powodów znalazłoby się aż nadto. Może ja żyję w jakimś Matrixie, mam schizofrenię paranoidalną, że takich reakcji się spodziewam?

Kolejne blamaże rządu PO stają się niemalże regułą, podobnie jak wpadki Bronisława Komorowskiego. Ewidentne kłamstwa Tuska poczynając od katarskich inwestorów w stoczni szczecińskiej  do obietnic terminowych oddań inwestycji drogowych to standard w działaniach obecnej koalicji. Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej to ewenement, trudno o nim pisać.

Inwigilacja obywateli kilkadziesiąt razy większa niż w innych krajach EU (obecnie będzie na szczeblu przedszkolnym po zatwierdzeniu ustawy o informacji oświatowej). Pętla ustawy gazowej, która może pozbawić nas suwerenności w perspektywie 20 lat. Afery i sposób ich wyciszenia cynicznie i totalnie olewający obywateli i interes kraju.

Dlaczego więc jest tak jak jest? Wiele socjologicznych  diagnoz dotyczących społeczeństwa polskiego skłania się ku temu, że polskie głupie buractwo, pozbawione tożsamości przez komunę, takie co to wg R. Ziemkiewicza ze wsi wyszło, ale do miasta jeszcze nie dotarło, nie jest w stanie rozgryźć subtelności salonowego pi-aru. Nie jest w stanie i nie chce, bo tak naprawdę polskość, patriotyzm, obywatelska podmiotowość to pojęcia im nieznane.

Ale może jest tak, że niewolnicza tożsamość, przez wieki w nas rosnąca wykształciła inne systemy wartości, do których nawet przed sobą niechętnie się przyznajemy. Łatwiej mi w to uwierzyć, niż że jakaś pomroczność ciemna, głupota, brak kompetencji do życia w społeczeństwie po prostu stała się polską przypadłością. Może wyznajemy wartości na wspak.  Patrząc z tej perspektywy - cwaniackie i oszukańcze traktowanie społeczeństwa to powód do głębokiego uznania. Bezczelne zagrania propagandowe (np. obietnica oddania Stadionu Narodowego na Gwiazdkę, czyli w szczycie sezonu piłkarskiego, co pozwoli skutecznie przetestować i naprawić wszelkie niedoróbki:)) to dowód sprytu także zasługującego na szacunek. Podobnie jak zachowania przewodniczącego komisji hazardowej itd.   

Społeczeństwo – a raczej zbieranina ludzi – w tak realizowanym państwie dzieli się na dwie kategorie: frajerów i cwaniaków (albo wg grypsery po prostu ludzi). Frajerzy wyznają jakieś głupie wartości, że niby tak to tak, a nie to nie i służą jako nawóz w gospodarstwie cwaniaków. A ci wcale nie z głupoty, ale wręcz z powodu dużych umiejętności posługiwania się mózgiem głosują na tych, którzy będą twórczo rozwijać państwo zgodnie z ich systemem wartości.

Nie może więc dziwić, że z dużego miasta np. stołecznego, wykształceni, znający świat, głosują tak jak głosują ramię w ramię z recydywistami oraz wykorzenionymi, wprawionymi w drobnych kradzieżach byłymi  pracownikami pegeerów. Widać to na powyborczych mapach poparcia. I tylko jacyś niedzisiejsi chłopi ze ściany wschodniej, z systemem wartości, mało atrakcyjni marketingowo jako target, będą kurczowo się trzymać  tego tak to tak, a nie to nie. 

http://jbbs.salon24.pl/257780,to-nie-to-co-myslisz-polaku

optymista, mimo wszystko

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka