Jacek Derewienko Jacek Derewienko
508
BLOG

Społeczeństwo w opozycji

Jacek Derewienko Jacek Derewienko Polityka Obserwuj notkę 6

 

Nie uważam, że ostatnia wpadka z konspiracyjnym dążeniem do podpisania ACTA to tylko porażka admina1 czy jego ferajny. Koń jaki jest każdy myślący widzi.

 To przede wszystkim porażka opozycji, szczególnie PiSu, w którym  znaczna część wyborców widzi  autentyczną opozycję. To także porażka Rzecznika Praw Obywatelskich i GIODO, które to instytucje obudziły się do działania dopiero po proteście społecznym. Krótko mówiąc to porażka państwa i wszelkich z nim związanych podmiotów.

Społeczeństwo patrzy coraz uważniej na ręce władzy, organizuje się i coraz głośniej mówi – dość arogancji i samowładztwa. A władza okazuje się wtedy słaba i wychodzi na jaw jej głupota i kompletna nieprzydatność dla tegoż społeczeństwa jako organizatora życia w Polsce.

Szkoły dla sześciolatków, nieprzygotowane i z patologiami - zablokowane przez ruch społeczny.

Wysokie opłaty za przedszkola - zawetowane przez rodziców.

Skandaliczny raport Komisji Millera – unieważniony przez blogerów
(z odrębnym zdaniem Grasia).

Ustawa refundacyjna – storpedowana przez lekarzy.

Tajne zmiany rządu w tej ustawie – zbanowane przez farmaceutów.

Dodajmy działalność samokształceniową (polecam np.  jutro wykład prof. Andrzeja Nowaka z  w kościele pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Warszawie na temat: „Co można zrobić bez państwa? Polacy w czasach zaborów”; dodajmy długofalowe działania niezależnych organizacji np. Solidarnych2010, czy kibiców (sic!). Inicjatywy społeczne schodzą do sfery nieoficjalnej bo nie ma innej możliwości.

Internet w samoorganizacji społeczeństwa jak też i w możliwym dialogu
z władzą jest nieocenionym narzędziem. Jaka jest chęć do dialogu ze strony rządu widać po wielokrotnych próbach ograniczenia internetu przez Tuska, widać to także w nienaturalnie wolnym tempie budowy szerokopasmowych łączy w Polsce

 Władza, jak za Gierka, nie potrafi się odnaleźć w formule społecznego dialogu. Popiskiwanie o stanie wojennym, grożenie hakerom to separowanie się od narodu, budowa twierdzy w której można jakiś czas się bronić, ale ekspansji z tej pozycji dokonać trudno. Tej ekspansji dokona naród, chyba, że znowu jakąś motorówką przywiozą nam Męża Opatrznościowego.

 

I jeszcze moja notka stara, ale jara

 http://jbbs.salon24.pl/257780,to-nie-to-co-myslisz-polaku

 

optymista, mimo wszystko

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka