91 obserwujących
126 notek
610k odsłon
  5899   18

"Strollowana rewolucja", czyli Rafał Ziemkiewicz objaśnia świat

Główna teza "Strollowanej rewolucji" jest stosunkowo prosta i oparta na solidnych podstawach, ale jej tu nie zdradzę, bo autor dociera do niej w przekonującym dowodzie dotyczącym mnóstwa zjawisk współczesnego świata. I właśnie tak do tej tezy czytelnik powinien dochodzić. Dowiadujemy się, kto, jak i dlaczego dokonuje rewolucji, która nas dławi swoimi absurdami i kto ją jest w stanie przejąć, podporządkować sobie, kupić, "strollować". I kto za to - i jaką cenę - zapłaci. Smakowanie tego rozumowania jest sednem obcowania z książką Ziemkiewicza. Jest to obszerny esej - gawęda, pełna meandrów, czasami oddalająca się od głównego wątku, naszpikowana anegdotami, wtrąceniami i odwołaniami historycznymi jak szlachetne ciasto drożdżowe rodzynkami. Choć zarazem teza ta jest gorzka, mrożąco trzeźwa, a jednocześnie jak najdalsza od jakichkolwiek teorii spiskowych. Ziemkiewicz nie wierzy w tajne sprzysiężenia, ale w nieuchronną logikę procesów ekonomicznych, psychologicznych, socjologicznych i kulturowych. To one są bohaterami jego książki. Jest w tym zdecydowanie racjonalny.

Nie sposób wymienić wszystkich poruszanych tu zagadnień, z których autor bezlitośnie zdziera maski i przebrania, w jakich je znamy: "apokalipsa" klimatyczna, genderyzm, współczesny kolonializm, migracje, ideologia LGBT+, "walka" z CO2 i absurdy energetyki, ekologia, upadek oświeceniowego mitu Rozumu, przeobrażenia kulturowych wzorców męskich i kobiecych, zmiany w rolach pełnionych przez naukę i naukowców, znaczenie i rola korporacji nowego typu, kluczowe konsekwencje funkcjonowania w nich "opcji menadżerskich" - to tylko kilka ze znacznie dłuższej listy. Imponujące jest to, że ten cały kolosalny, a pozorny miszmasz zostaje w książce Ziemkiewicza zespolony w skuteczny sposób. "Strollowana rewolucja" operuje szeroką perspektywą nie rezygnując z wnikliwości. Ma rozmach. Poszczególne felietony, pozornie tematycznie odrębne, składają się na logiczną, spójną całość, która tworzy nową jakość. To się autorowi znakomicie udało!

"Strollowana rewolucja" jest w polskim współczesnym piśmiennictwie czymś rzadkim, wręcz wyjątkowym. Po pierwsze, przez swoje ambicje stania się całościową diagnozą-syntezą współczesnego świata, który - jak dostrzega Ziemkiewicz - "układa się na nowo". Po drugie, ponieważ autor - jak chyba nikt inny - jest całkowicie wolny od bakcyla szaleństwa rządzącego tym światem. I to trzeba cenić najbardziej. Książka ma szanse na powtórzenie czytelniczego sukcesu poprzedniego tytułu tego autora ("Cham niezbuntowany", 2020, Wydawnictwo "Fabryka Słów"), który na liście bestsellerów panelu BookScan Nielsena zajął bardzo wysokie, dziesiąte miejsce, a aż drugie w kategorii "non-fiction".

"Wszystko spotkało się w końcu w jednym momencie historycznym. Upadek rozumu i nauki, zgłupienie i bezradność wobec rzeczywistości dotychczasowych, liberalistokratycznych elit, perwersje intelektualne postmodernistycznych „teorii roszczeniowych”, rozpad rodzinnych więzi, dekonstrukcja społecznych ról męskich i kobiecych, pazerność i bezwzględność w „maksymalizowaniu zysków” wielkich organizmów gospodarczych, które wyrwały się spod kurateli państw i systemów prawnych, oraz, last but not least, znudzenie „próżniaczego proletariatu”, gotowego wspierać najbardziej nawet nonsensowne pomysły burzenia starego świata – ponieważ, skoro rewolucja odbywa się głównie w przestrzeni medialnej, zaangażowanie się w nią niewiele kosztuje."

P.S.

Ziemkiewicz nie byłby sobą, gdyby na ostatnich stronach książki nie zapytał: "Gdzie w tym wszystkim jesteśmy my, Polacy, i nasze niedawno odzyskane państwo?"

I udziela na to pytanie odpowiedzi.

Wnikliwej. Gorzkiej. Jednak nie pozbawionej nadziei.

Lubię to! Skomentuj130 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura