W prorządowych mediach trwa zmasowany atak na ludzi nie poddających się propagandzie i manipulacji. Ludzi ci pozbawiani są podmiotowości i praw jakie winny przysługiwać im w demokratycznym państwie. Nazywani „sektą”, „ludem smoleńskim”, „dziczą i czernią” są łatwym celem medialnych inkwizytorów. Z lubością wzywają do swoich studiów Kuczyńskiego, Palikota czy Niesiołowskiego, ze zrozumieniem kiwają głowami, podnoszą wzrok ku górze, wzdychają. Jeden dzień z TVN24 od 6.00 do 23.00 pozwala poznać wszystkie z reguły prymitywne metody manipulowania informacją. Klasyczne już metody przeprowadzania wywiadów, kiedy polityk PO jest z uśmiechem prowadzony przez wywiadowcę przez trudna sztukę odpowiedzi na proste pytania a polityk z PIS bierze udział w wyścigu Pt. „ile zdołam powiedzieć zanim mi przerwą i zasypią kolejnymi pytaniami” stały się nudne i przewidywalne. Monika Olejnik jest w tym najlepsza, napastliwe pytania zadawane po czterech słowach odpowiedzi na poprzednie pięknie kontrastują z wylewnymi wypowiedziami ludzi z właściwej partii.
Ostatnie dni są pod tym względem szczególnie interesujące. Brutalny atak trwa od świtu do późnej nocy, TVN24 stał się centrum operacji specjalnych, nikt nie próbuje nawet zachowywać pozorów rzetelności, widzowie zostali sprowadzeni do poziomu kiwających się w rytm kolejnych ataków na opozycję warzyw z wytrzeszczem. Nie ma w mainstreamowych mediach nawet śladowej uczciwości, można odnieść wrażenie, że walczą o życie. A wszystko to spowodował jeden rozkaz z mównicy sejmowej Donalda Tuska. Swoją drogą można pozazdrościć wpływu na jakby nie było różne media, różnych właścicieli, różny kapitał, polski i zagraniczny. A grają jak jedna wielka orkiestra z jednym dyrygentem.
Poziom agresji i czystej, żywej nienawiści do opozycji pokazuje, że III RP doszła do ściany, nie mogą już bardziej opozycji zaatakować, nie mogą użyć mocniejszych słów bo następnym etapem jest już tylko fizyczna rozprawa z przeciwnikami. Czytając znanych (Wielowiejska) i nieznanych (tut. RRK i jej klony) słychać tę nutę, skargę, że ktoś zaprasza Kaczyńskiego do studia, że jeszcze chodzą po ulicach, że są jeszcze media które nie słuchają dyrygenta. Gdzie jest policja, gdzie prokurator, albo chociaż psychiatra. I coraz trudniej skrywana obawa, że może mimo tej całej przewagi, administracji, mediów, policji, prokuratury możemy przegrać. Przypomina to scenę z „Ojca chrzestnego” gdy Michael Corleone widząc jak w Hawanie partyzant zabija granatem siebie i kubańskiego oficera poddaje w wątpliwość plan Hyman Rothmówiąc „ale żołnierzom się płaci…”. Propagandystom z TVN, TVP, Zetki czy GW też się płaci, nam nikt nie płaci i nikt nas nie kupi.
PIS ma wreszcie swoją narrację, wiele pisałem o zadziwiającej niemożności celnego trafienia PO mimo wielu okazji. Teraz premier Kaczyński mówi tak jak powinien mówić od wielu miesięcy. konkretnie i twardo. Powrót idei IV Rzeczypospolitej, radykalnej przebudowy czy raczej budowy nowej Polski daje nadzieję że tym razem doprowadzimy do zwycięstwa. Teraz nie można się zatrzymać, oni są ogłuszeni i przestraszeni, program IV RP winien być konsekwentnie propagowany, zmiana systemu gospodarczego, podatkowego, edukacyjnego, wymiaru sprawiedliwości, obrony, mediów to nie mrzonki, nie słuchajmy już ancien régime i jego funkcjonariuszy, idziemy po swoje a oni niech sobie szczekają. Dobry bokser potrafi wykorzystać słabość przeciwnika, trzeba celnie trafiać raz za razem, nie ustawać aż upadnie.
III RP musi upaść. Carthaginem esse delendam.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)