Wieczorem postanowiłem uśpić dziecko, efekt był taki, że zasnąłem przed nim. Rano rzut oka na smatfona a tu wszystko kipi, buzuje - PIS w najnowszym sondażu ma 6% przewagi nad PO. Zasnąłem w Polsce platformianych przekrętów i PR-owskich cudów na kiju a obudziłem się w Polsce ludzi przyzwoitych i uczciwych dla których interes Polaków jest najważniejszym przykazem. No cóż, gdyby tak było. Niestety Tusk nadal jest premierem, dysortogragf prezydentem, a dziura w Warszawie zieje mrokiem.
A jednak coś się zmieniło, powiew wiosny jesienią, ja to czuję, zmieniają się postawy ludzi jakby budzili się po długim letargu. Długo to trwało, kolorowe szkiełka mediów wartkiego nurtu skutecznie odgradzały od rzeczywistości. Naiwnością byłoby jednak sądzić, że zwycięstwo jest blisko. Ciężka droga przed nami. Oni nie oddadzą władzy w zwykły sposób, ich media nie zaprzestaną propagandowego niszczenia PISu, ich „autorytety” nadal będą załamywać ręce nad Polakami. Teraz gdy zobaczyli, że ich bezkarność może się skończyć mogą być szczególnie groźni.
Dobrą rzeczą jest to, że platformiany Matrix zachwiał się, część beneficjentów obecnego systemu musi odpowiedzieć sobie na pytanie czy warto brnąć dalej we wspieranie skompromitowanego rządu i upapranych po łokcie w afery, Smoleńsk i nepotyzm cwaniaków z PO. Pytanie takie muszą zadać sobie ludzie z mediów ci z drugiego szeregu bo ci z pierwszego mam nadzieję przepadną w niesławie. Porażające jest też to, że takie wybory przed nimi stoją to także pokazuje na jakie etyczne dno sprowadził Polskę Tusk i jego koledzy od kręcenia lodów.
Teraz najważniejsze jest by nie utracić inicjatywy, spokojnie i systematycznie pokazywać Polakom, że jest wybór i prawdziwa alternatywa. Nie wdawać się w pyskówki z medialnymi funkcjonariuszami, nie iść na kompromisy, mówić i przekonywać, każdego dnia, no i chronić Jarosława Kaczyńskiego.
JM


Komentarze
Pokaż komentarze (11)