Dzisiaj i jutro, jak informuje Rzeczpospolita, będą się odbywać wojewódzkie zjazdy Ruchu Narodowego. Jak informuje dziennik, głównym punktem obrad będzie wewnętrzne głosowanie, mające rozstrzygnąć, czy Narodowcy spróbują swoich sił już w najbliższych wyborach, a więc tych do Europarlamentu.
Wyniku głosowania można się domyślić, śledząc w ostatnim czasie wypowiedzi liderów, a przede wszystkim dwóch głównych postaci tego gremia. Zarówno stanowisko w sprawie startu, jak i argumenty panów: Bosaka i Kowalskiego w bardzo dużej części się pokrywają. Obydwaj prą do Brukseli i obydwaj argumentują to podobnymi, nie przekonywującymi argumentami.
Czas antenowy, jaki ustawowo otrzymają Narodowcy, w przypadku startu z pewnością byłby mocnym argumentem, gdyby wszyscy liderzy Ruchu nazywali się Bosak. Niestety jednak, w Ruchu, Bosak jest jeden i nie zdoła on raczej w pojedynkę nabić poparcia dla swoich, delikatnie mniej rezolutnych i medialnych kolegów. W najlepszym wypadku do Europarlamentu wejdzie on jeden.
Czy Ruch zdoła zaistnieć, biorąc pod uwagę obecną sytuację polityczną w kraju i wynikające z niej nastroje, również wydaje się być kwestią wątpliwą. Rządząca partia, obrzydziła rodakom politykę do tego stopnia, że przeciętny Kowalski (nie ten Marian – Marian nie jest przeciętny), nie odróżnia rzeczowej gry politycznej ludzi, którzy się na tym znają i którym naprawdę zależy na ich kraju, od „polityki” robionej przez tuska i jego bandę. Najlepszym przykładem takiej „polityki”, są ostatnio ujawnione afery. Ciężko będzie raczej zmienić nastawienie przeciętnego Polaka, zarabiającego parę złotych na godzinę, aby ten po dziesięciu godzinach pracy, w sobotę, wrócił do domu i włączył program publicystyczny, a następnie analizował deklaracje ideowe partii politycznych. Zwłaszcza w kontekście wyborów do Europarlamentu, o którym funkcjonowaniu, tenże polak nie wie nic i które wydają się nie mieć żadnego wpływu na jego życie!
Zabawnym wydaje się argument mówiący o chęci rozsadzenia Unii od środka. Jeżeli połowa europarlamentu plus połowa najważniejszych stołków w Eurokołchozie należałaby do eurosceptyków, to być może jakimś cudem, udałoby się spełnić niektóre postulaty ludzi negatywnie do tego tworu nastawionych. Jeżeli chce to robić w pojedynkę Ruch Narodowy, lub paru jej liderów, to trudno wróżyć im jakiekolwiek sukcesy. Jedynym pozytywem wydaje się być tutaj możliwość zdobycia cennych, w kontekście organizowania jakiejś Europejskiej wolty, kontaktów z Narodowcami innych krajów (Narodowcy wszystkich krajów łączcie się!). Choć, osobiście jak przystało na mieszkańca kraju Sarmatów, przedmurza Chrześcijaństwa, uważam, że organizować musimy się najpierw sami, na krajowym podwórku, a nie jechać do Brukseli i szukać tam kolegów, którzy i tak w momencie kiedy „się zacznie” pomachają nam z bunkrów białymi flagami.
Argumentów za startem według Bosaka i Kowalskiego jest więcej, jednak podobnie jak ostatni z nich („nie mamy nic do stracenia”), ciężko jest rozważać je na serio, ponieważ do stracenia jest więcej niż kiedykolwiek. Wielu ludzi przestanie wierzyć w szlachetną ideę Ruchu, a zacznie widzieć w jego liderach, karierowiczów, którzy chcą jak najszybciej uciec do Brukseli i zapewnić sobie życie w dostatku. Ponadto, główne media zjedzą Ruch na śniadanie. Slogany TVNów i innych mainstream-owych mediów będą wiązały Narodowców z niechęcią do Żydów, z faszyzmem i bijatykami. Więcej RN w telewizji i gazetach, wcale nie oznacza dla nich lepszego wyniku w jakichkolwiek wyborach. Wszystko to, co osiągnęli, wydaje się być wynikiem pracy oddolnej, inicjatyw na różnych portalach, niszowych pismach inteligenckich i organizowanych spotkaniach. W tych obszarach życia publicznego, w których „wezmą udział” ze swoimi kamerami i mikrofonami, konfidenci z TVNu, Ruch będzie przegrany, ponieważ media są czwartą władzą i podobnie jak nie uda się nigdy w sposób demokratyczny odsunąć od władzy osób związanych z obcymi służbami, bo te ciągle rekrutują nowe, tak nie uda się normalnymi cywilizowanymi metodami, rozbić finansowanych przez obce służby medialnych gigantów, którym szatańska inteligencja poddaje coraz więcej wyrafinowanych sposobów na to, jak unicestwić Polaków jako naród.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)