11 obserwujących
110 notek
83k odsłony
  97   1

50 twarzy Donalda Greya

Parę tygodni temu Donald Tusk stwierdził, że krzyże nie powinny wisieć w szkołach czy w urzędach, i nazwał Kościół „upodloną” instytucją. Parę dni temu jego poseł - według Tuska, mądry człowiek, mówił o „karaniu” i „piłowaniu” katolików, po to, by już nigdy nie podnieśli głowy.

 Dziś szef Platformy całował chleb i czynił nad nim znak krzyża, zapewniając, że nie ma nic przeciwko katolikom, a w sumie to nawet ich szanuje. Co jutro? Może wyciągnie słynny ołtarzyk domowy z czasów kampanii prezydenckiej z 2005-go roku, lub publicznie przed ołtarzem odnowi przysięgę małżeńską?

Kim jest ten człowiek, przez tyle lat pełniący funkcję premiera naszego państwa? Czy jest w nim coś prawdziwego, autentycznego, czy wszystko jest PR-ową ustawką? Nawet krzyżem się bawi jakby to był jakiś tani gadżet, którym można zamydlić oczy Polaków, zasłonić przeszłość, słowa i czyny.

Ale to w sumie akt desperacji. Przyznanie, że Polacy nie chcą tego Tuska, który wrócił z Brukseli. Skrzyknął starą gwardię, ale nikogo więcej. Inni nie kupili jego maski. Pamiętają o jego rządach, i jego dorobku w Brukseli. Stąd próba zmiany kursu, stąd nowa maska, nowe hasła. Już wprost sprzeczne z tymi głoszonymi ledwie parę dni. Rozpacz musi być wielka. To cenna lekcja także dla niego. Chcesz w Polsce rządzić - to z Kościołem nie walcz.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale