11 obserwujących
126 notek
91k odsłon
  264   2

Tusk oszalał, wymyślił sobie, że zdobędzie w Polsce władzę, tak jak zdobył w PO.

Łatwość z jaką udało się pomagierowi Merkel  po powrocie "wydutkać" Budkę rozzuchwaliła go na tyle, że wymyślił sobie przejęcie władzy w Polsce w taki sam sposób. Sondaże nie pozostawiają mu złudzeń i już wie, że w normalnych wyborach nie ma najmniejszych szans, więc jak na takiego "demokratę" przystało wymyślił zmianę władzy poprzez uliczny ciamajdan.

- Wierzę w to, że to my ich wyprowadzimy od władzy, nim oni wyprowadzą nas z Unii. Ale do tego czasu musimy podjąć działania. Niektóre przyniosą efekty, niektóre nie, ale na pewno nic nam się nie uda, jeśli opuścimy ręce. Nie możemy opuścić rąk! — uderzał w emocjonalne tony. Co ciekawe, Tusk wiedząc jakie są jego notowania u Polaków zaznaczył, że Platforma Obywatelska nie jest obecnie gotowa na wybory. - Jakby było to możliwe, to poszedłbym jutro na wybory. Chociaż oczywiście potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby przebudować PO i przygotować ją do tego boju. Ale będę gotowy podjąć takie wyzwanie w każdej chwili — podkreślił.

„Premier Mateusz Morawiecki, użyję mocnego słowa, jest oszustem” - oświadczył lider PO Donald Tusk, pytany o wypowiedzi szefa rządu na temat pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Śmiesznie i cynicznie brzmią takie słowa w ustach osoby, która niczym bohater filmów Barei, w życiu słowa prawdy nie powiedział. Tusk strzela kulą w płot. Trzeba być precyzyjnym: premier Morawiecki nie twierdzi, że Polska poradzi sobie bez funduszy unijnych, lub że są to pieniądze bez znaczenia, wskazał jedynie, że nasz rozwój w coraz większym stopniu zawdzięczamy sile polskiej gospodarki, a nie transferom z zewnątrz.

Tusk zwyczajnie oszukuje i manipuluje. Manipuluje na potęgę wypowiadając się o werdykcie Trybunału w TVN: - Trybunał pani Przyłębskiej właściwie publicznie ogłosił, że konstytucja Rzeczypospolitej i traktaty unijne są ze sobą niezgodne, i że właściwie nasze członkostwo w Unii Europejskiej należy uznać za nielegalne od samego początku - powiedział. Jest to wypowiedź tak infantylna, że aż ręce opadają. Po pierwsze, to Trybunał Konstytucyjny Rzeczypospolitej Polskiej, a nie „trybunał pani Przyłębskiej”. Po drugie, założenie, że konstytucja i traktaty nie mogą być ze sobą niezgodne w żadnym punkcie, jest w istocie zaklęciem ideologicznym, a nie poważną diagnozą.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale