Otóż sztandarowym punktem programu POpaprańców jest zmniejszenie podatków. Idea jak najbardziej słuszna. No, ale przyjrzyjmy się, na czym to "zmniejszenie" podatków ma polegać.
Od 2009 ma znowu zmniejszyć się obciążenie podatkowe na ubezpieczenie. Tyle, że przy najszczerszych chęciach nawet nie da się tego przypisać PO. PO prostu to realizacja projektu PiS, która przewidywała takie posunięcie. POpaprańcy tego nie odważyli się odwołać, bo wtedy żaden PR by nie pomógł.
Ale, co się ma bydłoi czuć szczęśliwe. Drożeje, co się tylko da. No, ale się POpaprane bydło rozbestwi, więc od roku 2010 (za Omlet) składka zdrowotna ma wzrosnąć o 1%. Oczywiście próg stawki, którą można odliczyć z podatku już wzrosnąć nie ma. Ponoć to ma dać astronomiczną kwotę 5 mld więcej do NFZ. Może tak, wyliczeń nie sprawdzałem, to muszę wierzyć na słowo. Równocześnie państwo lekką rączką dotuje KRUS na 15 mld złotych. Dla każdego jest oczywiste, że 200 (około) złotych na kwartał to nie to samo, co ponad 800 miesięcznie. Dla Zjednoczonej Federacji Słoneczek Kaszub i Peru to jakaś wyższa widać matematyka.
I tu pyskaty Doniuś, z twarzyczką nieskalaną myśleniem (pominąwszy myśleniem o stołkach) nie widzi tego, że sama likwidacja KRUS da 15 mld oszczędności BEZ PODNOSZENIA PODATKU. Bo się PSL (czytaj: ZSL - bo obecny PSL ma tyle wspólnego z przedwojennym, co dzisiejsze podatki z przedwojennymi) obrazi, i wtedy się Doniu popłakusiać może. Jak to się nabijał z koalicji z SO i LPR. O SO nie będę się wypowiadał, ale jaki Giertych był, taki był - ale miał koncepcję. ZSL ma też koncepcję: nachapać się, co się da, a Doniu nie ma wyjścia. I chapią. Ta partia wejdzie w sojusz z każdą inną, byle się nachapać.
Pytanie do zwolenników PeŁo: jak chcecie zmniejszać podatki przez ich podwyższanie? Aha, cud don Alda. Kto na tym straci, z tą składką? Najbiedniejsi. Bo im ten 1 procent podwyżki obniży zarobki i emerytury. Bogatszym niekoniecznie.
Może to i miał rację Kaczor, że doprowadził do przedwczesnych wyborów i władzę przejęło PeŁo. Bo się okazało, że tam fachowców jeszcze mniej, jak w PiS. A jak kilku mieli, to już podziękowali za współpracę. Zostały same tuzy: Schetyna, Kopacz, Ćwiąkalski. Tubą PeŁo stał się nagle Niesiołowski.
Panowie PeŁowcy. Czas na kolejną mutację. Był KL-D, potem UW w raamach AWS, teraz PO (swoją drogą bierze dotacje partyjne - najwięcej darła się o tym, że ich nie bierze, gdy jej nie przyslugiwały). Może się idioci nabiorą. Podnieście jeszcze trochę stopy procentowe, niech młodych zaboli wreszcie spłata kredytu mieszkaniowego (zaciągniętego za rządów wrednego PiS). Na pewno młodzież ta rzuci się do głosowania na was po raz drugi i młodszy rocznik zachęci. Dopiero dociera do szczeniaków, co robi PO. Poczekajcie, aż dotrze, he, he...
Na melodiię z filmu Barei:
"Jestem leniwy Donek,
leniwy też jest Bronek,
zdrożały woda, światło, gaz,
nowych obietnic nastał czas".
Już nawet media proTuskowe zaczynają sobie z donAlda jaja robić. A do wykształciuchów i yntelygentów dalej nie dociera, choć skutki widzą w każdym sklepie. Parafrazując Biblię "błogosławieni odmóżdżeni, albowiem do nich należeć będą głosy na PO".


Komentarze
Pokaż komentarze (9)