Otóż czytam, za Onetem, że http://wiadomosci.onet.pl/1784264,12,item.html (nie wiem, czemu nie zrobiło z tego linku), iż Sikorski i Rice przyjęli swoje stanowiska ze zrozumieniem. Z dyplomatycznego na polski oznacza, że każdy pozostał przy swoim zdaniu. Co potwierdza następne zdanie, że Condon Liże Rice w lipcu się do POlski nie wybierze, bo i po co?
Tutaj Radzio gratuluje Czechom i USA, że podpiszą umowę (a co mają nie podpisać, skoro wszystko dogadali), Ale u nas "rozmowy będą trwały nadal". Czyli po prostu Radzio uzyskał g*wno.
Potem znowu bełkot, że nastąpiło wyjaśnienie stanowisk (czyt: mamy was w d*pie). A potem trochę bełkotu, z kim to jeszcze Radzio nie porozmawia, co jest totalnie bez sensu. Bo to dzielenie skóry na żywym niedźwiedziu.
Ja się trochę Amerykańcom nie dziwię. Kiedy Kaczka rozwalała WSI, to z kręgów NATO nam gratulowali, o czym zapomniały wspomnąć polskojęzyczne media. Po co mają teraz dawać Patrioty Polsce? Po to, by za miesiąc cała dokumentacja trafiła do Rosji ich własnymi kanałami? Może sama to zdobyła, ale zweryfikować nie zaszkodzi.
Turcja, finansowana potężnie przez USA budowała swoje relacjie latami. Fakt, dzisiaj posilkaliby się nasi oficerowie, gdyby widzieli, jak ich tureccy odpowiednicy z marszu uzyskują to, co naszym za cholerę się nie udaje. No, ale lata swoje robią. Turcy już wiedzą, w jakie drzwi zapukać i co potem powiedzieć. I przede wszystkim: nie głośno. Turcja w sprawie wojny irackiej wydębiła spore dofinansowanie do swojej armii, a potem się wypięła. I Stany jakoś to przeżyły.
Niestety. Może Kaczka z Fotygą robiły to źle. Nie będę się kłócił. Ale Tusk z Radeczkiem robi to jeszcze gorzej. Bo trzeba być ostatnim d*pkiem, by jednego dnia odmawiać do kamer, a drugiego wysyłać drogiego Radka, by ratował. Trzeba było jeszcze drogiego Bronisława wysłać.
Dwa lata temu czytałem artykuł, ż którego jasno wynikało, że Radek ma takie układy w Waszyngtonie, że może do ichniego prezydenta nie może zadzwonić w środku nocy, bo by się mógł wściec, ale właściwie do wszystkich nieco niżej tak. Artkuł hagiograficzny. Dziś widzimy, jak może.
Typowa gadka z Rise. On gada, ona gada, on ględzi, ona ma go w d*pie (do Polski nie przyjedzie). Normalnie pozycja na żabkę z kawału: on leży, ona leży, jemu leży, ona rechocze.
Sukces Tuska.
Bo tylko idiota może wierzyć, że 10 rakiet przechwytujących siłą kinetyczną to jakiekolwiek zagrożenie militarne dla Rosji.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)