jlv2 jlv2
104
BLOG

Globalne ocieplenie

jlv2 jlv2 Polityka Obserwuj notkę 15

A raczej globalne ocipienie.

Nie ma się co czarować. My mamy właściwie zielone pojęcie o długofalowych zmianach klimatycznych. Rejestrację temperatur robi się mniej więcej od półtora wieku. Coś można wywnioskować w kwestii, co było wcześniej, po różnych innych badaniach, ale mają one ogromny margines błędu.

Teraz się mówi, że emisja CO2 to wynik aktywności człowieka i naszej technologicznej cywilizacji. Głównym gazem cieplarnianym nie jest jednak dwutlenek węgla, ale metan. Tak się składa, że głównym producentem tego gazu jest pierdzące bydło, zarówno hodowlane, jak i dzikie. 

Żadnego ocieplenia wskutek cywilizacji przemysłowej po prostu nie ma. 1000 lat temu nie  było cywilizacji przemysłowej, a Wikingowie zasiedlili Grenlandię, nazywając ją zieloną wyspąCo wtedy ociepliło klimat? Człowiek? Oczywiście, że nie. Z drugiej strony w XV wieku Bałtyk zamarzał na całej powierzchni do tego stopnia, że do Szwecji podróżowało się w saniach, a na środku morza stawiano prowizoryczne gospody. Kto odpowiada za tamto ochłodzenie klimatu: też cywilizacja naszego gatunku? 

UE ogranicza emisję CO2. W tym samym czasie Chiny i Indie, o USA nie wspomniawszy emitują, ile chcą. Te trzy państwa razem emitują tyle, że choćby w UE nikt nic nie emitował, to i tak nic to nie da. 

Zaś co oznacza większa emisja CO2? Ano wzrost roślin, bo one są głównym absorbentem tego gazu. Roślin, a więc także np. zbóż. Będą lepiej rosły. Czy to źle? 

Ponoć topnieje czapa lodowa na biegunie północnym, od czego ma się drastycznie podnieść poziom wody w oceanach. Ci, co to mówią, to idioci, a ci, co w to wierzą, to kretyni. A mówi się tam o metrach. Dla każdego wątpiącego: proszę wrzucić parę kostek lodu do szklanki i zalać do pełna (nawet na menisk wypukły) wodą i poczekać, aż się ten lód roztopi. Ani kropla się nie wyleje. Cóż, reformy oświaty w Unii zadbały o to, by mało kto wiedział coś z fizyki czy umiał coś policzyć matematycznie. 

W swoim czasie była wielka histeria nad freonem, że to powoduje dziurę ozonową. Gaz ten był fantastyczny, jako składnik gaśnic. Świetnie się sprawdzał w lodówkach. Ale nie, bo dziura ozonowa. Byle półgłówek, co skończył 8-klasową szkołę podstawową (przed reformą) policzyłby bez wysiłku, że freon jest cięższy od powietrza, więc do ozonosfery nie poleci. 

Co zatem załatwiło ozonosferę? Rakiety kosmiczne. Tak się dziwnie składa, że nieważne, skąd ją wystrzelą, ale zasadniczo w kosmos leci nad którymś z biegunów. Dlatego, by nie przecinać w miarę możliwości linii sił pola magnetycznego Ziemi. A jest tego od cholery. Te wszystkie sputniki szpiegowskie, te od łączności i inne to co, same, tak z siebie na orbitę wlazły? Trzeba je było wystrzelić. Media przekazują informację, jak człowiek leci w kosmos. A jak jakiś nadajniko-odbiornik do czegoś? A co to za news. Olać.

Cała afera z globalnym ocipieniem służy do wyciągnięcia pieniędzy od ludzi. Natomiast nic nie pomoże w tym problemie. Ekoidioci kłamią. Np. mówiąc, że w Kanadzie ubywa lasów. A tam, jak na złość, przybywa. Przykłady można mnożyć.

jlv2
O mnie jlv2

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka