jlv2 jlv2
35
BLOG

Blog rzecznika ZUS

jlv2 jlv2 Polityka Obserwuj notkę 7

Zawsze wydawało mi się, że blogi służą do wymiany poglądów. Cóż, miałem absolutną rację: wydawało mi się. Czego przykładem dobitnym jest blog rzecznika ZUS.

Nie dziwię się rzecznikowi, że usiłuje wyjaśnić pewne sprawy dotyczące ZUSu, bo na mało której instytucji Polacy tak psy wieszają, jak na ZUSie. Z drugiej strony nie bez podstaw, o czym wie każdy, kto zna 4 działania i miał przyjemność załatwienia czegoś w ZUS. 

Co robi rzecznik? Ano, co jakiś czas zamieszcza kolejny wpis wyjaśniający jakieś kwestie. Pod tym wpisem pojawiają się komentarze innych blogerów Salonu 24. I dyskusja toczy się między nimi. Rzecznik ZUS najwyraźniej nie czyta tych wypowiedzi, a nawet, jak czyta, to nie reaguje. Po czym mija pewien okres czasu i sytuacja się powtarza. Rzecznik pisze kolejny temat, w nim porusza to, co uważa za stosowne (broni ZUS, czemu się nie dziwię, bo za to bierze pieniądze) i znowu cisza. 

Zatem szanowny rzecznik ZUSu po prostu nie bloguje, ale wydaje ogłoszenia. Inaczej mówiąc, wygłasza kazanie. Jak wiadomo, czy się wiernym kazanie podoba, czy też nie, to komentują to najwyżej między sobą, zaś ksiądz nie odpowiada. W kolejną niedzielę wygłasza kolejne kazanie i wpływ opinii wiernych na poprzednie jest zerowy. Co, w praktyce kościoła jest normalne, to rzecznikowi nie przystoi. Bowiem blogosfera nie jest do głoszenia kazań, ale do dialogu. Którego rzecznik nie robi.

Zatem pozostają następujące wyjaśnienia tego zjawiska.

1. Pan rzecznik ZUS nie wie, do czego służy blog i po prostu traktuje go jako swoisty słup ogłoszeniowy, gdzie co jakiś czas zawiesza nowe ogłoszenie mając gdzieś reakcję czytających. W takim przypadku taki z niego rzecznik, jak mysiego przyrodzenia wór na mąkę.

2. Pan rzecznik ZUS wie, że tej instytucji obronić się nie da, więc robi dobrą minę do złej gry i udaje, że nie widzi komentarzy. Wtedy jest faryzeuszem i okłamuje sam siebie, w dodatku nadszarpując, i tak niski, prestiż ZUSu, który płaci mu za to, by ten prestiż podnosił.

W obu przypadkach to niewłaściwy człowiek na niewłaściwym miejscu!

Przykre, ale prawdziwe.

jlv2
O mnie jlv2

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka