Hmm, Pan Eli Barbur pisze książkę o Żydach w Polsce. Słusznie zauważa, że np. w krakowskim Kazimierzu (była dzielnica żydowska) odbywa się wręcz renesans kultury żydowskiej.
Nikt przy zdrowych zmysłach nie zaprzeczy, że Polska ma wiele wspólnego z kulturą żydowską. I wielkie dzięki p. Elemu Barburowi, że zamierza wydać książkę, zarówo po hebrajsku, jak i po polsku opisującą rolę Żydów w Polsce. Myśl jest chwalebna i warta rozpowszechnienia. Zniszczeni (wymordowani) Żydzi w Polsce przez nazistów (czyt: Niemców) Żydzi zabrali ze sobą sporą część naszej kultury. Rok 1968 dopełnił. Trudno, czy mi się podoba, czy nie, nie ma znaczenia. Nie da się zaprzeczyć jednak temu, że wpływ Żydów na polską kulturę był, i to olbrzymi.
Ale mierzmy jedną miarą. Zapytałem Pana Barbura, czy w tej książce też będzie o zachowaniu młodzieży izraelskiej w Polsce, która odwiedza Auschwitz-Birkenau. Post został skasowany. Pan Eli Barbur jest właścicielem swego bloga i może kasować, co uzna za stosowne. Ale jeżeli naprawdę ma dojść do pojednania polsko-żydowskiego, to należy te zjawiska opisać.
Rozumiem nastolatków żydowskich wstrząśniętych machiną zagłady, jaką zobaczyli w Oświęcimiu. Ale to nie są polskie obozy koncentracyjne, ale niemieckie obozy koncentracyjne. Nawet nie nazistowskie. Czy ktoś tu słyszał o jakimś państwie nazistowskim, które podbiło Niemcy? Bo ja nie.
Panie Eli. Pojednanie polega na tym, że OBIE strony jakoś się usiłują dogadać. Pan najwyraźniej wybrał taki wariant, że to tylko JEDNA strona winna ustąpić. POLSKA.
Po wykasowaniu tego mojego postu obawiam się dziwnie, że ta książka nie będzie obiektywna. Nie pokaże całości zjawisk na problemie polsko-żydowskim. Tak kiedyś, jak i teraz. A problem jest i to spory.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)