Ja to widzę w firrnie. Pozaciągali za wrednych Kaczek kredyty mieszkaniowe. Dziiś muszą spłacać za czasów ukochanego konDonka. U mnie w firmie niewielki żal. Tu się zarabia sporo powyżej średniej krajowej. Jalk oboje pracują u nas: niewielki problem, ot, coś sobie odmówią. Gorzej jest, jak tylko jedno pracuje u nas, a drugie ma budżetowe wynagrodzenie. Ale też sobie poradzą.
W d*pę dostają lemingi, co pokończylyu kierunki "infotmatyka i zarządzanie", "politologia", "euroepistyka", "dziennikarstwo", i temu podobne. Za wrednych Kaczek zaciągnęlli kredyty. Spłacają je za ukochanego konDonka. Ktoś powie, że konDonek nie miał wpływu na światowy kryzys. Takiemu ja przypomnę, że jeszcze 2 miesiące temu, wbrew prezydentowi Kaczyńskiemu tenże konDonek głosił, że u nas nie ma i nie będzie żadnego kryzysu.
Już się zaczęła fala eksmisji z lokali. Chłop ma długi, ale mieszkania nie ma.
Chciał II Irlandię, to ma, tą z XIX wieku.
Jako człowieka mi go szkoda, bo to tragedia. Jako wyborcę PO mam gp w d*pie: sam wybrałeś. I teraz taki leming mnie się pyta: a jak tobie się udało i masz swoje mieszkanie? Bo ja liczyłem na siebie, a ty, lemingu na kogoś. Co prawda mam swoją chałupę kilka lat półźniej, ale za to nic nikomu nie wiszę. A ty się bujaj na bankowycch kredytyach. Miłego spotkania z komornikiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)