0 obserwujących
7 notek
4679 odsłon
  195   0

Rozdział 3 Folwarku Zwierzęcego w polskim wydaniu

 www.youtube.com/watch  muzyka ku chwilowej refleksji.

 

A tymczasem przenieśmy akcję do Irlandii Północnej, County Antrim, w Zamku Dunluce.

Lord Hesus Herbu Heaven pogrążony w półmroku pisał list.
A brzmiał on tak:

Kumam teraz, czaję bazę, rozumiem, kminię twe wizje, wyczuwam sarkazm z ust twoich DeTe, już rozumiem wszelkie aluzje odnośnie drugiej Irlandii w tym chlewie na folwarku zwierzęcym, dobrze, że zdążyłem zamieścić pluskwę przy korycie, zanim do niego przybyłeś ze swoim pryncypałem. Wiedziałem, że się narodzisz prędzej niźli Ty wiedziałeś, że do takiego chlewu przybędziesz..
Jestem Hesus, pewno słyszałeś o tym zadymiarzu rodem z chmur ?
Ostrzegam Cię jeśli kaczorom coś się stanie będę musiał zareagować..
Moi podwładni to 4 Żywiołaki, a dobrze wiesz, że z nimi nie ma żartów.
Wiesz jak to jest? Na pewno twoi świńscy przodkowie, na dobranoc opowiadali Ci te historie, a jeśli nie to pozwól, że w najbliższych dniach zaszczycę Cię swoją obecnością.
Jak myślisz dlaczego Cię ukarałem podczas narodzin trudnością z wysłowieniem się ?
Widzisz nie wiesz kim jestem, a ja wiem o Tobie wszystko. Znam Twoje myśli, Twoje pragnienia, uwierz nie jest to miód na me serce. Przez Twoje wybryki zaczynam oplatać się w ciernie goryczy.. Myślę, nad tym co stworzyłem..I biję się w pierś, nie jesteście jednak stworzeni na moje podobieństwo. Najbardziej boli Ruandomia i Irakomoria.
Nie będę się rozpisywać, wy knury i tak nie lubicie czytać. Zawiodłeś mnie. ‘Nasionko’ wyrosło na toksycznego świńskiego kindera. Pokrzyżuję Twe plany, jeśli zawahasz się zastosować naprowadzenie kaczorków na tereny bagniste. Ostrzegam ponownie : nie rozrywaj nie Twojego koryta, tylko dlatego, że irytuje Cię fakt, że kaczorki czasem wejdą do Twojej zagrody i złapią w dzioby odrobinę pokarmu.
Na tym kończę…Bywaj zdrów, na farmę spadnie malaria. Strzeżcie się wszyscy!
A zatem strzałeczka coby było nowocześnie.. i czapki z głów..

Między innymi i Twój wierny widz, Hesus Herbu Heaven

Odłożył pióro, zatkał wieko od kałamarzu, zalakował list i odszedł w kąt.
Tam czekał na Niego fotel z gazetą.
Dopiął guzik ostatni swej białej koszuli i odetchnął.
- Mam jeszcze trochę czasu, mogę temu zapobiec jednakże zwierzęta muszą obiecać poprawę..inaczej koniec.

DeTe nie stworzy w folwarku obrazu mojej Północnej Irlandii. W tamtym roku dokładnie 6 dni temu zginął w Irlandii gęgaty brat nasz. Wybijano mi często gęsto tutaj wierzące w życie po życiu gatunki zwierząt, jak i doskonałych patriotów..

-Och.. jestem już stary jednak..I to lewitowanie po świecie już mnie męczy, to wcielanie się w bohaterów przeróżnych. Nieśmiertelność jest nudna, muszę coś zrobić.
- Tak ja, Hesus herbu Heaven, wybitny mąż stanu, od dawna przez zwierzęce dywagacje mam kosmiczną schizofrenię.. Żywiołaki są jak karaluchy, wszędzie wejdą, nawet do mojej głowy, nie mogę pozwolić im przejąć kontroli nad swoim umysłem.

Zasnął..

PYTANIE : KIM JEST HESUS HERBU HEAVEN ?
DO WYGRANIA ŚRUBOKRĘT Z WIDOKIEM NA MORZE.

(Kto nas rozdzieli?)

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale