Do tego zdania z dzisiejszej Gazety Wyborczej nie trzeba już nic więcej dodawać. No może tylko to, że teraz bohater artykułu jest kwiatkiem do kożucha Samoobrony.
Jako wrocławianin pamiętam początki kariery politycznej i dziennikarskiej europosła Ryszarda Czarneckiego i mógłbym wyzłośliwiać się długo na ten nieciekawy temat, ale szkoda bloga!
Pozwólcie mu jak najdłużej pozostawać w Brukseli, by jak najkrócej bywał w kraju...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)