Gdyby na szczyt do Monachium pojechał nasz Prezydent lub Premier, mogłoby dojść do rękoczynów w stosunku do Prezydenta Putina - to obwieścił zdumionemu światu Marek Szef Klubu PiS Kuchciński. Sam to słyszałem w radiu, jadąc rano do pracy!
Dobrze, że nie pojechał nikt od nas, bo mogłoby być źle! Putin jest byłym szpiegiem, szkolonym również do walki wręcz, wnóż i wgłów, zna karate, jest świetnie wysportowany i zwinny.
Mogłoby dojść do patroszenia drobiu i dania w rodzaju kaczka po pekińsku, a raczej po monachijsku. Przepraszam osoby wrażliwe, za takie porównania, ale szef klubu parlamentarnego nikogo nie przepraszał, wygłaszając ze śmiertelną powagą takie farmazony i duby smalone.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)