Dzień jest patriotyczny wielce i powinien być hucznie albo chociaż szumnie obchodzony przez Władze Ojczyzny. Gazety sieciowe, poza Gazetą Wyborczą, nawet o nim nie bąknęły. Rządzący nie odtrąbili, jak bardzo dbają o tę opokę patriotyzmu - o język ojczysty. Nie wspomina się dzieci z Wrześni ani Latarnika...
Może dlatego, że "wadza" raczej nie może świecić przykładem, zwłaszcza że na szczytach władzy słyszymy najbardziej niezaszczytne przykłady niechlujstwa językowego i błędnej a nawet karykaturalnej wymowy. Dziennikarze też się nie palą do propagowania Dnia, bo sami mają wory grzeszków i grzechów.
Zacytuję więc z artykułu GW tylko Wszechedukatora Romana Giertycha: „Na gruzach Okrągłego Stołu zbudujemy IV RP”. "Filipinki" posła Gosiewskiego nie wypada chyba w tym dniu przypominać, bo to w końcu wtręt z greki. Ale czyż języki klasyczne oraz mowa sąsiadów i europejskich potęg nie wzbogacały naszej polszczyzny? Bo że nie ubogacały, to jestem pewien.
Zubożają nasz język parlamentarzyści niedouczeni i dziennikarze niestaranni. W tym dniu życzę im, by tego nie robili!


Komentarze
Pokaż komentarze