<a href="http://bp2.blogger.com/_vj9EgrS64EM/RgZDsvowmCI/AAAAAAAAADw/NKlEhZV9hxQ/s1600-h/cz+scena+pol.jpg"><img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5045794868495947810" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://bp2.blogger.com/_vj9EgrS64EM/RgZDsvowmCI/AAAAAAAAADw/NKlEhZV9hxQ/s320/cz+scena+pol.jpg" border="0" /></a> Piętnaście lat temu Andrzej Czeczot był widocznie zdenerwowany nieco tym, jak wygląda kultura polityczna w Trzeciej Rzeczypospolitej. Miał prawo – przecież istniała już TRZY lata! Dziś mamy kilka Rzeczypospolitych…
Druga jeszcze dyszy zsapanym oddechem Oleksego Józefa i podobnych mu mamutów.
Trzecia ciągle żyje dla wielu Polaków, mimo swych niedoskonałości.
Ale rodzi się w bólach 4erpe, w której takie zwyrodnienia, jakie zdenerwowały oko Czeczota, będą nie do pomyślenia. Widzimy tę rodzącą się Doskonałość codziennie. Widzimy w pracowitości Pana Premiera i jego zaharowanych Wicepremierów… I podziwiamy!


Komentarze
Pokaż komentarze