Przystawki miały wzmocnić PiS a okazało się, że mogą osłabić.
Nigdy nie lubiłem Jurka, ale zawsze miałem dla niego szczyptę szacunku, bo wyczuwałem w jego działaniach ideowość i szczerość. Paradoksalne jest teraz to, że cyniczny cyborg polityczny, jakim jest wszechedukator, swą sejmową akcją antyaborcyjną, obliczoną wyłącznie na odrobienie moherowych strat i odzyskanie łaskawego poparcia padre direttore, doprowadził do takiego porażającego efektu.
Cynik podpuścił a ideowiec załapał i się potknął. Teraz cała piaskownica się kotłuje, bo marszałek zabrał łopatkę z grabkami i poszedł. Tylko nie wiadomo dokąd...


Komentarze
Pokaż komentarze