...co mnie samego dziwi - wczoraj, próbując wmontować licznik, rozwaliłem skutecznie blog! Zwróciłem sie o pomoc do Gospodarzy, prosząc, jeśli to możliwe o naprawienie tego, co spieprzyłem, ale uzyskałem taką odpowiedź: "Witam Pana, przykro mi bardzo. Sprawdziłam, nie damy rady. Nasz system nie lubi liczników... Z pozdrowieniami, Anna Grąbczewska Salon24.pl"
Tym milsze moje zdziwienie, że chamopole24 zregenerowało się samo widocznie, co dobrze świadczy o solidności mechanizmu Salonu24. Wobec tego chamopole bis, założone wczoraj przez jotesza24bis, pozostanie chyba usychającą gałęzią...
Nawet nie podejrzewałem, że tak się przyzwyczaiłem do tego miejsca, w którym lewoskrętni, nawet z silnymi tendencjami ku centrum, są w tak wyczuwalnej mniejszości. Czyżbym przyzwycził się też do prawoskrętnych? Nawet z silnymi tendencjami do skrajności???
ps. Te rysunki wklejam, by uczcić dzień w którym zabrano się za osądzanie twórców stanu wojennego. Właśnie wtedy je narysowałem, w stanie wojennym, a po przeszmuglowaniu do Stanów wydrukowano je w tygodniku chicagowskim Relax, w którym wówczas pracował mój przyjaciel Rudy. Po jakimś czasie nawet wręczono mi kopertę z zielonymi banknotami, na co zupełnie nie liczyłem, ale co można było zamienić na przelew spożytkowany godnym trunkiem...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)