To pytanie będziemy sobie zadawać w najbliższych miesiącach, obserwując nowego prezydenta Francji. Nicolas Paul Stéphane Sarközy de Nagy-Bocsa jest po ojcu Węgrem. Ciekawe ile Węgra pozostało w nowym lokatorze Pałacu Elizejskiego?
Na Plac du Tertre pewnie nic ta zmiana nie wniosła. Tłumy turystów gapią się na paryskich malarzy i pacykarzy. Euro trzyma się mocno. Paryż wart mszy...
Nie rozumiem tylko tych komentarzy o miażdżącej klęsce socjalistki i socjalistów - 53,3% do 46,7% to rezultaty dość zbliżone.
Nicolas Sarkozy zapowiedział, że będzie prezydentem wszystkich Francuzów. Zazdroszczę Francuzom, że nie usłyszeli "panie prezesie, melduję wykonanie zadania"...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)