2 obserwujących
21 notek
8820 odsłon
115 odsłon

Diodor Sycylijski spotyka Marka Nowakowskiego

Wykop Skomentuj1

"Jakże różnią się te budowle od wszystkich innych, które dane jest podziwiać w Egipcie i to nie tylko z powodu trwałości wykonania, nakładu sił i środków jakie pochłonęły ale przede wszystkim dla przyczyny niezrównanej znajomości sztuki budowlanej i zręczności rąk ich twórców. Architekci rozmachem dzieła prześcignęli w wielkości nawet finansujących cały ten trud królów: ci ostatni nie zrobili niczego poza spożytkowaniem własnego odziedziczonego lub ukradzionego bogactwa, podczas gdy ci pierwsi dali upust jedynemu co mieli, swojemu unikalnemu geniuszowi, wszystkim swoim talentom. Nikt, ani ludzie tutejsi ani zamiejscowi uczeni, nie wie skąd się te piramidy wzięły, kto je postawił i po co. (...) Jedne z najstarszych przekazów do jakich dotarliśmy przypisują te niezwykle pomniki królom Armeuszowi dla największej, Amarisowi średniej i Inaronowi, najmniejszej. Ostatnia ma jakoby zawierać grobowiec kurtyzany Rodopis, jak mówią wychowanki nomarchów, i po wsze czasy stanowić świadectwo ich miłości dla tej kobiety" ( Diodor Sycylijski, parafrazowane tłum. Jozef Kapustka na podst. wyd. z 1851 r.)

Anioł wydukał tekst, opuścił książkę z wystudiowanym wysiłkiem i nieobecnym wzrokiem powiódł po zebranych.

W pokoju reprezentacyjnym jechało niestrawnym melanżem "Soir de Paris", bigosu i skarpetek kierownika. Dopiero co przedstawieni sobie goście stali w kółeczku i w napięciu kiwali się nad kieliszkami ciepłego szampana "Original". Panowała krępująca cisza, tylko jakieś panienki chichotały. Krepującą ciszę  postanowił przerwać wreszcie ten łysy:

- No to co tam państwo powiecie na to co ponawypisywał ten cały, panie, jego mać,  Diodor Sycylijski? - rzucił ni w pięć ni w dziesięć.

- Ale panu chodzi o te piramidy czy o chronologie okresów przed-dynastycznych czy o co? - wrzasnął wyraźnie ucieszony, z wyraźną ulgą  gość w źle skrojonym garniturze.

Z kuchni dobiegał coraz donioślejszy głos kobiecy.

- Zaraz, zaraz, panie, coś pan, halo, chwileczkę...

Anioł poczuł, że zaraz zwymiotuje. W ułamku sekundy ocenił dystans dzielący go od salonu do wychodka w podwórzu, i rzucił się do wyjścia.


Jozef Kapustka

image
Jozef Kapustka, fot. Wasyl Slipak (wikipedia.de/CC)

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura