Józef Brynkus
Wasze sprawy są moimi!
7 obserwujących
326 notek
224k odsłony
156 odsłon

W obronie Więźniarki Auschwitz i ofiary Mengele

Wykop Skomentuj1

Od kilku lat osoby chcące odpowiednio upamiętnić ofiary pierwszego transportu do niemieckiego obozu Auschwitz, a także chcące upamiętnić polskie ofiary niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau, napotykają na rzeczywiste przeszkody w tym uczczeniu. Dyrekcja Muzeum Auschwitz-Birkenau nic sobie nie robi z protestów, gdyż ma wsparcie w postaci polskich władz.

Jest niepokojące, że Dyrektor Cywiński nie tylko dokonuje zróżnicowania ofiar tego obozu, ewidentnie deprecjonując polskie ofiary. Przez wiele lat skutecznie wymazywano pamięć o Rotmistrzu Witoldzie Pileckim, jego uwięzieniu przez Niemców w obozie Auschwitz, jego konspiracyjnej tam działalności i roli jaką odegrał w przekazaniu informacji o tym co się dzieje lub działo w niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau. Ale Dyrektor Cywiński różnicuje też tych, którzy przybywają do Muzeum, by oddać hołd ofiarom tego obozu – wszystkim ofiarom.

Tymczasem Polacy, w tym byli więźniowie przybywają i napotykają na świadomie stawiane im bariery. Nie mogą zorganizować odprawienia nabożeństw katolickich, w tym Mszy Św., nie mogą demonstrować swojej polskości. Nic dziwnego, że wypowiadają się bardzo ostro, co nie powinno dziwić. Myślę, że słowa wypowiedziane przez Barbarę Wojnarowską-Gautier to wyraz desperacji i skrajnego też wyczerpania emocjonalnego w batalii o uznanie polskich próśb upamiętnienia w należyty sposób polskie ofiary tego niemieckiego obozu koncentracyjnego.

Tegoroczna okrągła rocznica – osiemdziesiąta – pierwszego transportu polskich więźniów do obozu Auschwitz wymaga odpowiedniego uczczenia tych więźniów, a przy okazji wszystkich ofiar. Z niepokojem więc trzeba odczytać atak na Barbarę Wojnarowską-Gautier, która walczy o to, żeby nadać obchodom 14 czerwca właściwą oprawę. Z tym jeszcze większym niepokojem, że prawdopodobnie z inspiracji dyrektora Cywińskiego, na stronach Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau ukazał się list podpisany przez byłych więźniów niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau i przede wszystkim pracowników Muzeum, którzy podpisują się wielkimi słowami: Opiekunowie Miejsca Pamięci.

Z przykrością przyjmuję słowa o rzetelności badawczej i publikacyjnej. Nie chcę w tym momencie i przy tej okazji wypowiadać się nazbyt krytycznie, ale wskaże tylko jedną sprawę. Jak to jest, że nadal Muzeum współpracuje z instytucją, która w swojej nazwie promuje zbrodniczy ustrój komunistyczny – Fundacją im. Róży Luksemburg. To nie tylko wbrew prawu, ale też wbrew logice, historii i zwykłej ludzkiej uczciwości (czytaj więcej).

Proponuję jednak przerwanie sporu. Dogadanie się, by można było uczcić wszystkich, których Niemcy zabili w tym obozie zagłady i we wszystkich innych.

Fot. screen YouTube Media Narodowe

dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura