Z artykułu dowiesz się:
- Jakie bezcenne zabytki strona niemiecka przekazała Polsce w rocznicę traktatu o dobrym sąsiedztwie.
- Ile dóbr kultury powróciło do kraju od 2008 roku i ile postępowań nadal prowadzi polski resort kultury.
- O jakich nowych inicjatywach dotyczących ofiar III Rzeszy wspomniał w Berlinie kanclerz Friedrich Merz.
- Dlaczego część opinii publicznej z chłodem ocenia skalę restytucji, przypominając o setkach tysięcy nieodzyskanych dzieł.
Królewski sygnet z Pforzheim i rękopis z Płocka
– Do Polski wracają obiekty olbrzymiej wagi, bezcenne dla polskiej kultury i polskiej tożsamości, zrabowane podczas II Wojny Światowej. To średniowieczny rękopis z zapisem hymnu „Gaude Mater Polonia”, który jest jednym z najstarszych religijnych utworów liryki polsko-łacińskiej. Odzyskaliśmy także pierścień, który według przekazów źródłowych należał do Zygmunta I Starego, wydobyty w 1791 r. z grobu królewskiego w Katedrze na Wawelu przez Tadeusza Czackiego – powiedziała ministra kultury Marta Cienkowska podczas wystąpienia w Berlinie.
Historia powrotu królewskiego sygnetu sięga ubiegłych lat, a kluczowa decyzja zapadła 12 maja 2026 roku. To wówczas radni Pforzheim podjęli uchwałę o zwrocie biżuterii, która znajdowała się w zbiorach miejscowego Schmuckmuseum od 1963 roku, dokąd trafiła w wyniku zakupu. Decyzję tę poprzedził oficjalny wniosek restytucyjny złożony w marcu 2023 roku oraz oględziny przeprowadzone przez polską delegację jeszcze w 2022 roku.
Kolejnym istotnym skarbem jest odzyskany fragment XIV-wiecznego rękopisu. Zabytek składa się z sześciu pergaminowych kart i stanowi najprawdopodobniej najstarszą zachowaną notację hymnu. Niemcy wywieźli dokument z Płocka w 1939 roku, a jego trasa wiodła przez Królewiec aż do Berlina. Cenne karty zidentyfikował w 2023 roku w Staatsbibliothek zu Berlin doktor Paweł Figurski z Polskiej Akademii Nauk.
Miniatury ze strony lostart.de trafią do Stacji Muzeum
Trzecią grupą obiektów przekazanych w polskie ręce podczas berlińskiego wydarzenia jest 11 miniaturowych modeli kolejowych. Eksponaty przed wojną stanowiły własność Muzeum Komunikacji w Warszawie. Siedem z nich zostało bezprawnie wywiezionych już w 1940 roku. Pozostałe cztery modele zostały utracone w latach 1940-1945.
Zabytkowe modele odnaleziono na portalu aukcyjnym lostart.de w 2024 roku dzięki precyzyjnej pracy jednego z urzędników Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zgodnie z komunikatami kolejowe miniatury trafią bezpośrednio do warszawskiej Stacji Muzeum, placówki kontynuującej tradycje przedwojennej instytucji.
Kolejne deklaracje. Dzienniki Żeromskiego i pomnik w Berlinie
Niemiecka strona zasygnalizowała również gotowość do zwrotu rękopisów dzienników Stefana Żeromskiego. Z kolei kanclerz Friedrich Merz zapowiedział w Berlinie przyspieszenie prac nad budową pomnika polskich ofiar III Rzeszy, który ma stanąć w stolicy Niemiec. Poinformował także o planowanych świadczeniach dla wciąż żyjących ofiar, których liczbę szacuje się na około 40 tysięcy osób.
Warto przypomnieć, że w grudniu ubiegłego roku, podczas polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych, zrealizowano wcześniejszy etap restytucji. Niemcy przekazali wówczas Polsce 73 dokumenty pergaminowe z XIII-XV wieku, wywodzące się ze zbiorów Archiwum Głównego Akt Dawnych, a także głowę świętego Jakuba Starszego, będącą fragmentem XIV-wiecznej rzeźby z Malborka.
Kropla w morzu potrzeb. Kwestia reparacji w tle
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zamieścił na ten temat krótki komunikat w sieci. – Dobry dzień dla Polski i stosunków polsko-niemieckich – stwierdził szef polskiej dyplomacji.
Dane resortu kultury wskazują jednak na powolne tempo procesu odzyskiwania majątku narodowego. Według stanu na połowę czerwca 2026 roku, licząc od 2008 roku, do kraju powróciło zaledwie 915 utraconych dóbr kultury. Obecnie polskie władze prowadzą ponad 200 postępowań restytucyjnych rozsianych po 18 państwach.
Znacznie chłodniej dyplomatyczne działania ocenia opinia publiczna, zwracając uwagę na gigantyczną dysproporcję między zwracanymi obiektami a faktyczną skalą rabunku. Szacunki historyków wskazują na utratę przez Polskę ponad 500 tysięcy samych obiektów muzealnych. Część komentatorów wprost zarzuca, że głośne zwroty pojedynczych artefaktów to taktyka omijania znacznie poważniejszego tematu reparacji wojennych. Nastroje te podsumował na platformie X użytkownik @PiotrTomicki. – Niemcy ukradli ponad 500 tysiecy obiektow muzealnych a zwracają cztery (4) – napisał internauta, punktując symboliczną skalę działań Berlina.
Red.
Fot: Marta Cienkowska w Berlinie /East News






Komentarze
Pokaż komentarze (88)