samo życie
nie oceniam ludzi, opisuję ich publiczne zachowania
25 obserwujących
412 notek
616k odsłon
  1166   5

Jak Frasyniuk pójdzie siedzieć, to Żakowski będzie mu paczki do więzienia nosił?

Władysław Frasyniuk, "legenda" „Solidarności”, za obraźliwe wypowiedzi o straży granicznej dostał wyrok w tzw. zawiasach, czyli warunkowo umarzający jego sprawę(?) na okres jednego roku. Wypowiedź Frasyniuka nazywającego żołnierzy straży granicznej śmieciami, za to tylko, że wykonują swoje obowiązki i bronią nienaruszalności granic naszego państwa wzbudziła wiele kontrowersji w naszym społeczeństwie i wśród polityków, ktoś Frasyniuka podał do sądu, a „wolny sąd” wydał wyrok, który, zdaje się, Frasyniuka do porządku nie przywołał. Frasyniuk, już po ogłoszeniu wyroku, nie wykazuje żadnej skruchy, nie obiecuje poprawy, a w zasadzie robi to, co wcześniej robił, obraża swoich wyimaginowanych przeciwników politycznych, bo wszyscy są dla niego przeciwnikami, którzy myślą inaczej, niż on sam. Tak właśnie Frasyniuk zachował się wobec ministra sprawiedliwości, który zareagował równie mocno na orzeczenie sądu, z którego cieszył się Frasyniuk, mówiąc, że żaden śmieć nie jest w stanie obrazić polskiego żołnierza. Frasyniuk, rzekoma legenda Solidarności, który sam swoją legendę, jeśli ją miał, niszczy od wielu już lat, zachowując się w wielu sytuacjach, pardon za sformułowanie, jak przysłowiowy przygłup, który nie wie, co mówi i robi. Pamiętam jego zachowania, kiedy podczas manifestacji, zdaje się KOD-u, albo Obywateli III RP, blokujących dostęp do urzędów państwowych przepychał się z policjantami, ” rżną głupa” podając zmyślone nazwisko, bo pewnie uważał, że wszyscy powinni go znać. „Wolny sąd” wówczas również uwolnił go od odpowiedzialności za takie zachowanie, uważając pewnie, że „legendzie” wszystko wolno. A może „wolne sądy” uważają, że Frasyniuk jest w takim stanie umysłowym, że nie wie, co mówi i z tego tytułu są dla niego takie łaskawe?

Sytuacji Frasyniuka, po ogłoszeniu wspomnianego wyroku, poświecił uwagę red. Jacek Żakowski w swoim piątkowym poranku radia TOK Fm. Żakowski podziękował Frasyniukowi za to, że ten powiedział, co powiedział, a jeszcze dodał, że Frasyniuk użył właściwych słów, które opisywały to, co działo się, i, jak Żakowski dodał, dalej dzieje się na granicy polsko-białoruskiej. A co tam się dzieje i wcześniej działo, to większość Polaków dobrze wie, batiuszka Łukaszenka robi, to, co robił, dalej prowokuje nasze służby graniczne zwożąc tam migrantów, którzy mało mają wspólnego z prawdziwymi uchodźcami, by destabilizować sytuację na naszej wschodniej granicy. Putin się cieszy, Łukaszenka też, że w Polsce takich Frasyniuków i Żakowskich jest całkiem sporo, bo to podbudowuje ich morale, że chyba nie są aż tacy źli, jak o nich pół świata mówi, skoro nawet w Polsce niektórzy mają wobec ich działań wiele zrozumienia.

Czy Żakowski podziwia Frasyniuka, za to, że ten gra na melodię wschodnią układaną przez Putina i Łukaszenkę, czy może dlatego, że ten dokopał żołnierzom, którzy w głowach Frasyniuka i Żakowskiego uosabiają obecny rząd? A może chodzi jeszcze o inną ewentualność, że „swoi” zawsze będą „swoich” bronić, o czym mówi tzw. doktryna Neumanna? Jeżeli chodzi o tę trzecią ewentualność, to pewnie z takiego samego powodu środowisko liberałów nie widziało nic niestosownego w tym, że „wolne sądy” oczyszczały z win nawet tych „swoich”, którzy popełniali ewidentne przestępstwa drogowe, potrącenia samochodami pieszych na przejściach dla pieszych. Wśród takich „swoich” znalazł się, m.in. jeden z redaktorów radia TOK Fm, i były premier, a obecny euro poseł, jest w tych kręgach i wielu innych, dla których „wole sądy” były nad wyraz wyrozumiałe. Co ciekawe, w/w, a także ich koleżeństwo z PO i z tzw totalnej opozycji, ciągle oskarża nasz rządu o łamanie zasad praworządności, i o to, że w naszym kraju nie ma demokracji, choć ta polska demokracja i praworządność niektórych z nich doprowadziła do euro parlamentu i pozwala im gadać i robić, to, co chcą. Chcą sprawdzić, jak rzeczywiście wygląda demokracja i praworządność w takich zniewolonych krajach, do których oni Polskę zaliczają? Nie muszą zbyt daleko jechać, Białoruś i Rosja czeka, mogą spróbować.

Zastanawiam się, czy, jeżeli Frasyniuk nie zmieni swego postępowania, a wszystko wskazuje na to, że nie zmieni i któryś sąd nie okaże się dostatecznie „wolnym sądem” i wsadzi Frasyniuka do paki, to czy red. J.Żakowski będzie tam Frasyniuka odwiedzał i nosił mu paczki, by choć tak poprawić koledze więzienny los? Czy Żakowskiemu nie przychodzi do głowy, że i on może znaleźć się na miejscu Frasyniuka? 

PS. Nikomu nie życzę, by wylądował za kratami, ale, jak ten ktoś sam chce tam trafić, by podbudować swoją, coraz bardziej upadającą legendę, to … co można zrobić?


Lubię to! Skomentuj78 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale