Wicepremier i minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, wygłosił dzisiaj swoje expose, które ma pokazywać, jaką politykę zagraniczną prezentować będzie obecny rząd w 2026r. Trochę to późno, mamy już koniec lutego, program polityki zagranicznej rządu na obecny rok powinniśmy znać już od dwóch miesięcy. Mniejsza z tym, gorsze jest to, że minister spraw zagranicznych nie wie, czego chce, raz zachęca Niemcy do aktywności na arenie międzynarodowej, bo boi się ich bezczynności bardziej, niż ich działania, a teraz straszy nas i pyta, kierując, nie bardzo wiadomo dlaczego, swe słowa do opozycji(?), czy chcemy Niemców po zęby uzbrojonych i w dodatku rządzonych przez skrajną prawicę.
Panie wice-premierze, przypominam Panu, że po IIWŚ 1939-1945/6 zapadła decyzja i chyba obowiązuje nadal, że Europa i Świat nie mogą dopuścić do tego, by Niemcy budowali swoją potęgę militarną, bo kiedy do tego dochodziło, to zawsze miało swoje wielce negatywne konsekwencje, prowadziło do wojen, które rujnowały Europę i rozlewały się poza nasz kontynent. Pozostawienie po wspomnianej wojnie amerykańskich wojsk na terenie zachodnich Niemiec, które formalnie do dzisiaj ten obszar okupują, miało na celu niedopuszczenie do odrodzenia się niemieckiego faszyzmu i odbudowywania ich siły militarnej. W obecnym czasie, na wskutek zbiegu pewnych okoliczności, rozpętała się w Europie i nie tylko, dziwna nagonka na „światowego policjanta”, Stany Zjednoczone, najsilniejsze państwo Świata, które tego porządku stara się pilnować. Wielu przypadkowych polityków, dziennikarzy i wszelkiej maści celebrytów, niestety, także i w naszym kraju, atakuje obecnego prezydenta USA za jego, trzeba to przyznać, kontrowersyjne posunięcia, ale zapominają przy tym, że będzie on jeszcze przez trzy lata prezydentem państwa, które ciągle jest największym i najsilniejszym sojusznikiem demokratycznych państw, którym leży na sercu zachowanie, jako takiego, porządku na naszym Świecie. Mamy jakiegoś innego kandydata na funkcję „światowego policjanta”, któremu można byłoby bardzie zaufać, niż Stanom Zjednoczonym? Jeżeli tak, to lansujmy go, z zastrzeżeniem, że nie mogą to być te państwa, które w przeszłości doprowadzały do strasznych wojen, których skutki odczuwano przez długie lata.
A wiec jeszcze raz, Panie wice-premierze, dobrze by było, abyśmy wiedzieli, jakich Niemiec Pan sobie życzy, tych bardzo aktywnych, z władzą, jaką sobie Niemcy wybiorą, na co nie mamy żadnego wpływu, czy tych trzymanych w pewnych ryzach, by się nam nie rozbrykali ponad miarę. Dobrze by było, abyśmy to wiedzieli, w końcu piastuje Pan w naszym państwie ważną funkcję, jest Pan ministrem spraw zagranicznych, a przy okazji wice-premierem i Pana głos jest słuchany, nie tylko w naszym kraju. Jeżeli Polska ma być kojarzona z tym, co Pan mówi, to proszę by Pan tak dobierał słowa, abyśmy nie musieli się domyślać, co Pan chciał powiedzieć.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)