"Platforma Obywatelska" i "Gazeta Wyborcza" w walce z "Rzeczpospolitą" zyskały sojusznika z Sopotu. Jacek Karnowski, podejrzewany o kłamstwo i łapówkarstwo lokalny polityk złożył donos o przeciekach, do których zdaniem jego i jego prawników miało dojść przy okazji ujawnienia "afery sopockiej".
Karnowski zapowiadając swój kolejny donos do prokuratury i atak na dziennikarzy, którzy ujawnili "aferę sopocką" stwierdził, że redaktor "Rzeczpospolitej" miał potwierdzić przed sądem proceder pozyskania wielu wiadomości od swojego "informatora ze służb". MIało się to odbyć na procesie cywilnym, jaki wytoczyłem podejrzewanemu o kłamstwo i wielokrotne łapówkarstwo Karnowskiemu.
Z racji tego, że jestem stroną tego postępowania wybrałem się dzisiaj do Sądu Okręgowego w Gdańsku, by sprawdzić czy którykolwiek z dziennikarzy "Rzeczpospolitej" zeznających w tej sprawie, jako świadek faktycznie potwierdzał, że "pozyskał wiele wiadomości od swojego informatora ze służb". Nie pamiętałem takiego stwierdzenia z rozprawy więc postanowiłem zweryfikować to, co przekazuje opinii publicznej Karnowski. Po sporządzeniu fotokopii zeznań dziennikarzy "Rzeczpospolitej" i zapoznaniu się z ich treścią nie znalazłem stwierdzeń, które przypisuje redaktorom "Rzeczpospolitej" Karnowski.
To słowa Karnowskiego wygłoszone przed złożeniem dosniesienia w sprawie przecieków :
"Proceder pozyskania wielu wiadomości od swojego "informatora ze służb" w tzw. Aferze Sopockiej, potwierdza przyjaciel Julke, redaktor Kubiak (z dziennika Rzeczpospolita). Dzieje się to kilka dni temu w Sądzie Okręgowym w Gdańsku, gdzie redaktor Kubiak zeznawał w procesie cywilnym. Analogie procederu w obu sprawach są ewidentne!"
A to cytat z protokołu rozprawy IC 511/09 z dnia 25 stycznia 2010 roku:
"Na pytanie powoda: Czy ma Pan jakąkolwiek wiedzę, by Sławomir Julke nieuczciwie nabył Przedsiębiorstwo Handlowe "Laura"? (przyp. red. - zarzucał mi to publicznie Karnowski i dlatego złożyłem przeciw niemu pozew o ochronę dóbr osobistych)
Odpowiedź dziennikarza: Z tego co wiem, to transakcja zakupu spółki "Laura" nie była nielegalna, bo nie ma prowadzonych żadnych działań przeciwko powodowi ze strony organów ścigania. Sam również się dopytywałem o to dopytując moich informatorów z organów ścigania."
Proszę ocenić samemu czy to co pisał Karnowski jest prawdą czy jedynie dowodem kolejnej manipulacji polityka podejrzewanego o zwykłe łapówkarstwo i kłamstwo, za co prokuratura postawiła mu 8 zarzutów.
Jeżeli zawiadomienie Karnowskiego wzbudzi zainteresowanie śledczych, w co niestety wątpię, to jest szansa, że Karnowski znajdzie się w końcu we właściwym dla siebie gronie. Z Chlebowskim, Drzewieckim, i Sobiesiakiem z należytą sobie empatią będą mogli podzielić się własnymi aferalnymi doświadczeniami. W końcu i Chlebowski i Drzewiecki i Karnowski solidarnie twierdzą, że żadnych afer nie było, a oni to przecież ofiary złych ludzi i "fanatyzmu" Mariusza Kamińskiego.
Polecam materiał z lokalnej telewizji: http://ww6.tvp.pl/6481,20100208959259.strona


Komentarze
Pokaż komentarze (9)