Jutro zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości Wysoki Sąd ma rozpatrywać zażalenie podejrzewanego o wielokrotną korupcję prezydenta Sopotu na odmowę zwolnienia go z nałożonej na niego przez Prokuraturę Apelacyjną kaucji w wysokości 35 tysięcy złotych.
Decyzja sądu jest o tyle ważna, że jej podjęcie zamknie Jackowi K. możliwość blokowania zakończenia śledztwa prowadzonego przeciwko niemu przez Prokuraturę Apelacyjną. Prokuratorom otworzy z kolei drogę do skierowania do sądu aktu oskarżenia przeciw Jackowi K. Ratunkiem umożliwiającym Jackowi K. ucieczkę od tego faktu jest przesunięcie terminu posiedzenia sądu rozpatrującego sprawę kaucji.
Jacek K. , który przed referendum zapewniał Sopocian, że nie będzie ubiegał się ponownie o funkcję prezydenta robi wszystko, by oswajać opinię publiczną z faktem, że "dla dobra Sopotu" wystaruje w kolejnych wyborach. Wszak "unijne środki nie mogą czekać".
Skierowanie aktu oskarżenia w najbliższych tygodniach do sądu i pokazanie opinii publicznej całej prawdy o Jacku K. byłoby ciosem komplikującym start w wyborach na stanowisko prezydenta Sopotu kandydatowi, na którym ciąży oskarzenie o wielokrotną korupcję i okłamywanie wymiaru sprawiedliwości.
Czy zatem niezawisły sąd się rozchoruje? Przesunie rozpatrzenie sprawy na lipiec sierpień tego roku? Potem z powodu urlopu zmieni termin rozprawy na październikowy, który będzie już po wyborach samorządowych?"
Chcę wierzyć, że nie...


Komentarze
Pokaż komentarze