Jacek Karnowski, podejrzewany o łapówkarstwo i okłamywanie wymiaru sprawiedliowści prezydent Sopotu ujawnił dziś w Radiu Gdańsk, że oskarżony jest o ujawnienie danych funkcjonariuszy CBA. Z ustaleń mediów wynika, że śledztwo prowadzone w tej sprawie jest tajne więc Karnowski nie powinien na ten temat nic wiedzieć.
Kilka dni temu dziennikarz "Rzeczpopspolitej" w artykule pod tytułem " Ujawniono dane agentów CBA" napisał:
"Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego podejrzewa, że wyciekły informacje ze śledztwa w sprawie afery sopockiej i zawiadomił prokuraturę.
– Rzeczywiście, takie zawiadomienie zostało wysłane, ale nic więcej powiedzieć nie mogę – przyznaje „Rz” Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.
Szczegółów nie chce też ujawniać Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. – Śledztwo jest tajne – ucina wszelkie pytania Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prokuratury.
Z ustaleń „Rz” wynika, że z CBA miały wyciec między innymi dane funkcjonariuszy Biura badających aferę sopocką. CBA wykonywało bowiem czynności w tej sprawie na zlecenie prowadzącej śledztwo Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.
Jak doszło do wycieku tajnych informacji? Do kogo miały trafić dane o funkcjonariuszach CBA? Czy w jakikolwiek sposób zostały wykorzystane? Ma to wyjaśnić prokuratorskie śledztwo.
O dochodzeniu nic nie wie Jacek Karnowski, który był pytany przez „Rz” o sprawę"
Według gen. Gromosława Czempińskiego, byłego szefa Urzędu Ochrony Państwa, jeśli doszło do wycieku, sprawa jest bardzo poważna.
– Dane funkcjonariuszy objęte są tajemnicą państwową – mówi „Rz” generał. – Wyciek danych może dla nich oznaczać wiele nieprzyjemności i poważne zagrożenie. Osoby, które rozpracowywali, dzięki zdobytym informacjom mogą np. dotrzeć do ich rodzin i w ten sposób próbować ich zastraszyć (...)"
Dzisiaj w Radiu Gdańsk Jacek Karnowski stwierdził:
"(...) Ciągle borykam się z jakimś dziwnym, tendencyjnym śledztwem (...) Jest też jakaś akcja specjalna pod kryptonimem "Mewa", która była prowadzona wobec miasta Sopotu, wobec mojej osoby (...) a teraz ostatnio oskarża się mnie, że ujawniłem jakieś imiona, czy inicjały agentów (...) "
Pytanie: Od kogo Karnowski dowiedział się, że opisywane przez "Rzeczpospolitą" śledztwo w sprawie ujawnienia danych agentów CBA w związku z tzw. "aferą sopocką" dotyczy jego osoby skoro z informacji udzielanej mediom przez organy ścigania wynika, że śledztwo jest tajne?
żródło: http://www.rp.pl/artykul/486770.html
źródło: http://radiogdansk.pl/?a=posluchaj&sound_top=gosc&id=1674


Komentarze
Pokaż komentarze (1)