Kamienie na szaniec.
Pewien organizator żenujących imprezy POLECIAŁ na policje ze skargą że świgano w ONEGO kamlotami .
Ba w potoku fotografów i kamer nawet „wyłapano” rzucającego ale ten ma zdanie odmienne .
I tu by można temat uznać za zamknięty .
Ale !
Ale ujawnił się inny uczestnik tej hardcorowej żenującej manify , który stwierdził że to on rzucał ale nie kamieniem ale wibratorem w cenie złotych 80-siąt kilka złociszy .
Widać obrywający tym przyrządem poczuł jędrność wibratora i odebrał to jako kamień .
Pewnie rzucający to gość co ma jaja jak żołędzie a cel to na miękko był robiony !


Komentarze
Pokaż komentarze