Gdy w powojennych Niemczech rodziła się chrześcijańska demokracja, pierwszy jej program sformułował dominikanin Eberhard Welty. Jak pisze Wolfgang Ockenfels, program ten czyta się "jak skoncentrowane zasady katolickiej nauki społecznej, jednak w interpretacji uwarunkowanej czasowo". Jednak najwyraźniej nie był to program dający receptę na rządzenie. Tymczasem potrzebne były konkretne rozwiązania problemu odbudowy po wojennych zniszczeniach, a nie teoretyczne dywagacje. Dlatego już w roku 1947 w Ahlen CDU przyjęło nowy program inspirowany socjalizmem, choć uznający prawo do własności i prywatnej inicjatywy. Głoszono hasło "Sicherheit - Keine eksperyment!" (Bezpieczeństwo - żadnych eksperymentów).
Realna alternatywa zarówno dla socjalizmu jak i liberalizmu jednak istniała. Był to "ordoliberalizm" wypracowany przez myślicieli "szkoły fryburskiej".
[...]
Reformy Ludwiga Erharda
Erhard współpracował z władzami okupacyjnymi, przygotowując operację wymiany pieniędzy. Postanowił on skorzystać z okazji i wprowadzić w życie wolnorynkowe reformy. O skali panującej w Polsce ignorancji mogą świadczyć opinie na te temat napotykane w internecie. Na przykład taka: aby nie straszyć wyborców, koncepcję gospodarczą realizowaną przez niego nazwano “socjalną gospodarką rynkową”. Tymczasem Erhard świadomie obrał zasady ordoliberalizmu, ze społeczną gospodarką rynkową na czele. Nawet znajomość podstawowych faktów jest u nas bardzo powierzchowna. Oto jak przebieg reform opisuje Piotr Semka w "Rzeczpospolitej": "Ludwig Erhard przygotował wymianę waluty połączoną z likwidacją systemu kartkowego w absolutnej tajemnicy. Także przed Amerykanami, Brytyjczykami i Francuzami." A przecież to alianci założyli bank emisyjny (Bank Krajów Niemieckich - Bank Deuthcher Länder), a pierwsze banknoty wydrukowali Amerykanie. Nie wyobrażam sobie zresztą, by Erhard podjął samodzielnie decyzję o tak olbrzymich konsekwencjach międzynarodowych (ona przypieczętowała podział Niemiec).
Erhard przekonał członków niemieckiej rady gospodarczej (która pełniła rolę parlamentu), by wraz z wymianą pieniędzy wprowadzić w życie ustawę likwidującą zasady planowej gospodarki (odziedziczone po III Rzeszy), system reglamentacji kartkowej i kontrolę cen. Ustawę uchwalono 18 czerwca 1948 roku (piątek), a jej obowiązywanie ogłosił Erhard przez radio w niedzielę 20 czerwca - równocześnie z wymianą pieniędzy. Aliantom nie pozostało nic innego jak to zaaprobować.
Poprawa nie nastąpiła od razu. Przed wieloma ludźmi stanęło widmo nędzy. Wymiana pieniędzy nie była operacją bezbolesną. Płace i ceny nie były przeliczane, ale za 1 Reichsmark dawano jedynie 1/10 Deutsche Mark (przy dużych kwotach 10/0.65) Przeciw reformom w listopadzie 1948 roku wybuchł strajk generalny. Jednak władze się nie wycofały, a wkrótce osiągnięto efekt podobny do tego, jaki obserwowaliśmy w Polsce w roku 1990. Podobne były też obserwowane zmiany zachowań (na przykład gwałtowny spadek absencji pracowników). Niemcy pamiętali hiperinflację po pierwszej wojnie światowej (podobno w czasie jedzenia obiadu w restauracji jego cena potrafiła wzrosnąć dwukrotnie). Doceniono stabilność cen i jasne reguły gospodarcze. Jak pisze Karl-Heinz Peschke: "Podstawowym wymogiem sprawiedliwości jest utrzymanie stabilności pieniądza. Wysoka inflacja stanowi bardzo niesprawiedliwą redystrybucję majątku ze szkodą dla ubogich" .
Na tym niestety podobieństwa między polskimi reformami z roku 1989 i niemieckimi z roku 1948 się kończą. Najbardziej brzemienne w skutkach różnice wiązały się z wysoką i długotrwałą inflacją oraz oparciem gospodarki na imporcie.
Powyższy tekst stanowi fragment mojej książki „Społeczna gospodarka rynkowa. Recepta na kryzys”, którą polecam wszystkim zainteresowanym tą tematyką.
Jerzy Wawro





Komentarze
Pokaż komentarze (1)