W związku z mnożącymi się swego czasu jak grzyby na starym murze teoriami taniego państwa, jurod postanowił zaprezentować kilka przykładów Tanich Państw, ale takich naprawdę bardzo, bardzo tanich. To są Państwa gdzie zapewne mało kto chciałby pojechać na wakacje, ale są tanie jak barszcz i ludzka krew.
Na przykład
Somalia
I kilka przykładowych danych.Dochód na głowę szacowany dla roku 2005 to 600 $. Nieopodatkowany zapewne.
Ilość dróg utwardzonych - 2608 kilometrów przy powierzchni całkowitej 637 tys. km kw. , czyli dwa razy większej niż Polska. Proszę zwrócić uwagę jak niskie muszą być koszty utrzymania infrastruktury w takim Państwie! Żadnych okręgowych dyrekcji dróg, żadnych zarządów, urzędów, koncesji. Po prostu jest droga i heja, jeździ kto chce i jak chce. A jak nie będzie drogi to też nie strata, bo i tak w zasadzie do większości miejsc nie ma dróg.
Grunty orne to 1,64% powierzchni kraju a uprawianych jest z tego 0,04%, co oznacza, że Somalia prawdopodobnie nie musi utrzymywać urzędasów z żadnego ministerstwa rolnictwa ani tym bardziej regionalnych struktur, żadnych agencji modernizacji i rozwoju! Nic, po prostu zero! I jaka od razu wielka oszczędność!
I jeszcze jedna ciekawostka - odsetek populacji powyżej 65 roku życia to 2,6% ludności kraju. Zatem Somalia nie ma też specjalnych kłopotów z emeryturami, bo najzwyczajniej nie ma komu ich wypłacać.
To tylko kilka z niezwykle korzystnych apsektów Somalii jako jednej z wzorcowych realizacji idei taniego państwa. Jak widać - wiele w tej kwestii mamy do nadrobienia w stosunku do czarnoskórych braci.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)