Jesteśmy tolerancyjnym krajem. Antysemityzm to nie my. Tu jest Polska a nie jakieś dzikie stepy. Owszem, do tego jesteśmy cywilizowani, rozumni.
Ostatnio robiłem zasię rekolekcje z musicalu „Skrzypek na Dachu”, oczywiście w wersji kanonicznej, z Topolem jako Tewje Mleczarzem. I przy końcuzdarza się piękna pieśń poprzez jaką Tewje żegna się w myślach z odrzuconą córką Chawą („Little bird, litlle Havele...”), kto słyszał, ten wie, że mimo, że zaśpiewana po angielsku – duszoszczipatielnyje to jest na wskroś. Czuła, delikatna i ciepła.
Kilka dni temu powiedziałem przy rodzinnym stole z kilkorgiem przyjaciół
„A może nazwiemy córeczkę Chawa?” powiedziałem niby mimochodem.
„A dlaczego polskie dzieci nazywać po żydowsku?”
„A wiesz co ona przejdzie w szkole przez te twoje fantazje?”
„To nie ma już polskich imion?”
Jesteśmy toelrancyjni, cywilizowani, rozumni. Nienawiść to nie my.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)