Po tym jak Gombrowicz o mało co nie obalił koalicji rządzącej, po prawdzie ze spora pomoca Dobraczyńskiego, z Schulzem jak zawsze schowanym gdzieś w mrocznym kącie ulicy Drohobycza (z krokodylem pod pachą), dzisiaj kolejna jaskółka świetlanej przyszłości poetów - El Premiero Don Tusk zakończył expose Norwidem.
Czekam na wystąpienie sejmowe zakończone Honetem, Meleckim, Majzlem, Maliszewskim, Świetlickim. Tak żeby było z duchem czasu.
Jakby co służę cytatami. Można przecież znaleźć tam okazjonalnych wypisów sztambuchowych bez lika.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)