Zupełnie serio namawiam do rozważenia strajku podróżnych PKP. Kiedy obserwuję rozmowy publiczne w tym kraju zaczynam się zastanawiać o co tutaj chodzi. Kopalnie nie są od tego żeby wydobywac i sprzedawać po dobrych cenach węgiel, koleje nie są od tego żeby wozić podróżnych i towary, szpitale nie są od tego żeby leczyć chorych. Wszędzie jest to działalność uboczna bo przede wszystkim te zakłady są od tego, żeby dawać pracę i płacę swoim pracownikom. Nie jest istotne jaka jest kondycja szpitali, Narodowego Funduszu Zdrowia, Kolei, nie ważne jaki jest poziom świadczonych usług – ważny abyśmy my – lekarze, pielęgniarki, kolejarze (maszyniści, młotkowi, konduktorzyk rewizorzy), górnicy – dostawali kasę i mieli gdzie pracować. Najbardziej z tych wszystkich instytucji irytuje mnie Polska Kolej Państwowa w mnogości spółek Jedyna. Proponuję zatem odwrotny strajk. Może podróżni kiedys przykują się do torów na centralnej magistarli kolejowej blokując transport węgla dla STOEN’u? I nie odkują się od torów dopóki:
A/ nie wejdą w życie obniżki na wszystkie przejazy o 10%
B/ nie zostaną przywrócone setki zlikwidowanych połączeń do miejscowości małych oraz bardzo małych dla których kolej była jedynym oknem na świat, na samym Dolnym Śląsku było tcyh połąćzeń kilkaset
C/ Pociągi nie zaczną jeździć punktualnie
D/ spóźnienia nie zaczna być zapowiadane o właściwych porach (czyli przed godziną przyjazdu) i w wymiarze rzeczywistym a nie mniemanym
E/ wszystkie drzwi w pociągu nie będą się otwierać na stacji
F/ nie przywróci się wagonów wars, szczególnie na długich trasach, zamiast obleśnych powiązanych sznurkiem od snopowiążałki
G/ kible na dworcach nie będą jedynie miejscem przygodnych kontaktów seksualnych
H/ nie zlikiwduje się nieuczuciwie się nazywających TLK
I/ Pociagi Intercity zaczna jeździc szybciej od ekspresów a nie będą jedynie droższą, bezalternatywną wersją pociągu pospiesznego
I jeszcze o strajku pacjentów. Najlepiej żebyśmy solidarnie z rok przestali chorować, rodzić się, badać, umierać. Po roku byśmy z kitlami inaczej zatańczyli, ho ho!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)