Nie wiem, czy pomysł na pomnik Maryi w Konotopiu jest z Bożego natchnienia, czy też nie.
Ale zadziwia mnie jedno: że tak tutaj, jak i przy wielu innych okazjach, najżarliwsza krytyka przychodzi od tych, którzy na co dzień mówią o ,,nieocenianiu", ,,otwartości", ,,tolerancji" itd.
Jakby ktoś zdradził żonę i przeprowadził się do kochanki - ,,nie wolno oceniać";
Jakby zabił nienarodzone dziecko - ,,nie wolno oceniać".
Ale budowa pomnika Matki Bożej jest czymś znacznie gorszym - w odniesieniu do TAKICH złoczyńców wszelkie normy przestają obowiązywać.
A najbardziej o "można było te pieniądze przeznaczyć na to, czy tamto" krzyczą ci, którzy nigdy i na nic nie dają!
I ciekawe, że tych ludzi w ogóle nie obchodzą przyczyny budowy pomnika.
Po prostu nie powinien istnieć i tyle
ps.
Nawet w skrajnie liberalnej TV - brytyjskiej BBC pojawia sie wpis o tym wydarzeniu


Komentarze
Pokaż komentarze (3)